Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
KASTRACJA MĘŻCZYZN?
#11
 x 0 
Będzie już kilka lat. Co widziałem parę lat temu na zachodzie widzę i słyszę od znajomych i ich przypadków kończących się rozwodem. W Niemczech większość jest miękkim chujem robiona i kobiety b. często wybierają obcokrajowców z charakterem.

Ich kobiety tak chciały się odkrywać na nowo że poświęcily rodziny lub relacje. Owszem faceci też nie są bez winy, ale oni nie mieli pojęcia o co w tym chodzi. Troska o innych zaślepiła ich zrozumienie swoich własnych potrzeb i dążenia do ich zaspokojenia. Później niczym obuchem w łeb dostalł od kobiety co mu wmawiała że to jego wina. Mężczyźni cierpią najpierw a później odżywają. Kobiety na odwrót. Najpierw się bawią, a później jęczą jaki błąd popełniły. Dlatego mam jednoznaczny stosunek do samotnych mat(d)ek, bo są samotne nie bez przyczyny.

Gdybym jakiś czas temu nie zmienił narracji związku i przestał stawiać innych w centrum to sam bym miał pozamiatane małżeństwo i to po 20 latach bycia razem. Jaki staż ty masz w związku i doświadczenia? Ja jakoś wzbudzam zaufanie i często obcy ludzie mi się zwierzają i pytają się o zdanie, które często wolę jednak zachować dla siebie.

Kobiety w pewnym wieku bardzo łatwo ryzykują wiele dla szybkiej gratyfikacji i poczucia emocji i motyli w brzuchu. Szczególnie jak im jedzenie w domu się znudziło.




Pozdrawiam
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#12
 x 0 
W Polsce jest coraz gorzej pod względem feminizacji, ale na szczęście mocno do tyłu z tym, co jest na "Zachodzie". Serio, nie jest tak, jak to opisałeś.
Byłam w kilku poważnych kilkuletnich związkach, z obecnym partnerem będzie rok za kilkanaście dni.
Mnie również ludzie się zwierzają i proszą o porady, więc chyba wzbudzam jakieś zaufanie, choć można pomyśleć o mnie inaczej. Tym bardziej, że potrafię być bardzo szorstka i bezpośrednia, co okazuję, a czego kobiety często nie robią.
Twoje wypowiedzi często są nieocenione i sama korzystam z wiedzy, którą posiadasz, ale czasem walniesz takiego babola, że łapię się za głowę. Bardzo dużo wiesz o kobietach i związkach, naprawdę dużo. Jednak zdarza się, że piszesz coś na wyrost, co jest niezgodne z tym, jak jest naprawdę (choć może w Twoim otoczeniu jest inaczej, ale wypowiadasz się o ogóle). Tak samo było ze mną na początku. Najpierw byłam trollem, później próbowałeś mi udowodnić, że masz rację, a ja żyję w jakiejś bańce. Na końcu okazało się, że jest, jak mówię. Czyli nie zawsze masz rację odnośnie kobiet i związków Wink Weź to pod uwagę Wink
"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz }

#13
 x 0 
To napisz z którymi fragmentami się nie zgadzasz to podyskutujemy w większym gronie i zaktywizujemy męska część trochę bardziej. Big Grin

Ja zwykle preferuje empiryzm swój i najbliższego otoczenia. Lubię obserwować ludzi i ich zachowania i niestety najczęściej są przewidywalne do bólu. Owszem zdarzają się wyjątki, ale nawet wtedy niektóre mechanizmy się nie zmieniają.




Pozdrawiam
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#14
 x 0 
A to się zgadzam, że niektóre mechanizmy się nie zmieniają w pewnych przypadkach, aczkolwiek, jeśli cała reszta "gra", nie jest to bolesne, istotne. Przynajmniej nie na tyle, by się skupiać na tym. Mocno się rozpisałeś i ja też musiałabym to zrobić, także chwilę to potrwa. W ogóle to jest interesujący temat i chyba wart założenia osobnego tematu.
"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz }



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB Polskie tłumaczenie © Webboard Styl © iAndrew 2016