Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Listy do siebie
#1
 x 1 
Każdy człowiek przez okres swojego życia nabiera wiele wiedzy i doświadczeń. Uczy się i rozwija. Im starszy tym uświadamia sobie jakie rzeczy mógłby zmienić wcześniej, aby był na wyższym poziomie. Mądry po szkodzie, się mawia. Czy jakby można było wysłać list do młodszego siebie, to co w nim mógłbyś napisać? Będąc blisko 40-latkiem patrząc wstecz na siebie mającego 20 lat, albo uśmiecham się pod nosem, albo patrzę z politowaniem. Z tej perspektywy patrzę, że co innego bym napisał sobie 20letniemu, co innego 30 letniemu. Pewnie każdy z nich byłby jednakowo istotny. Jednak zabierał diametralnie inne rzeczy w sobie. Mogłbym napisać pewnie kilkadziesiąt stron, ale co ja trzeba by się zmieścić w pojemności jednego paragrafu? Jaka byłaby esencja zawarta w tych kilku zdaniach? Co mógłbym widzieć wcześniej i zmienić, jednak nie powodując efektu motyla w moim własnym życiu? Wątpię. Gdzie by mnie te pare zdań popchnęło w życiu i stałbym się kimś lepszym jednak jaką cenę musiałym zapłacić? Ni zważając na to, myślę że te kilka poniższych zdań mogłoby oszczędzić mi wiele kłopotów. Zakładając, że wtedy chciałbym słuchać innych prawiących takie banały.

"
Pozbądź się toksycznych ludzi z otoczenia. Życie nie jest łatwe nawet kiedy ich nie ma w pobliżu.
Nie określiaj siebie przez pryzmat innych ludzi. Nikt nie chce, abyś był lepszy od niego. Odkrywaj siebie, nie bój się porażek. Z każdej z nich wyjdziesz zwycięsko w inny sposób.
Możesz osiągnąć wszystko, nie słuchaj nikogo kto cię ogranicza, bo są to tylko ich włsne wymówki. Udowodniaj, jak bardzo się mylą. Normy są tylko po to, aby kontrolować i zniewalać.
Skoncentruj się na tym co sprawia ci największą trudność. Zawsze wychodź poza strefę komfortu. Wytrwałość jest kluczem.
Zacznij regualarnie ćwiczyć fizycznie. Umysł i za to podziękuje.
"

Pewnie mógłbym być bardziej specyficzny jeżeli chodzi o rozwój finansowy, czy relacje, ale to wiele by nie zmieniło jeżeli chodzi o typ osoby jaka byłem. Powyższy paragraf nadal bardzo aktualny i służy jako drogowskaz. Może bym dodał jedynie, że jedyne listy jakie można pisać, to te zaadresowane do siebie.

Zastanawialiscie się co na was miało największy wpływ i jakie rady byście dali sobie samym?


Pozdrawiam
S
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#2
 x 0 
Pierwsze nasuwa mi się pytanie po co to robić. Bardzo utknął mi w pamięci film Efekt Motyla. Ale pamiętam że raczej smutno się skończył. A najciekawsze było to, że każda sekwencja była coraz gorsza dla głównego bohatera. Nie wiem dlaczego ale swoje życie oceniam raczej pozytywnie. Jakoś nie zastanawiam się co byłoby gdyby. Pomimo wielu porażek. I co te rady miałyby wnieść? Nie chciałbym Cie urazić w jakiś sposób, ale to brzmi tak, jakbyś na tyle żałował tego co jest teraz że zastanawiasz się co byłoby gdyby. Chyba że źle interpretuje Twoją myśl.
Jedno jest pewne, wpływ mamy tylko na przyszłość i na to co teraz się dzieje. Czyli bądź jak najlepszym sobą żebyś dobrze to wspominał.
Jak najbardziej te rady można i trzeba stosować w czasie rzeczywistym. To ma sens. Bo nigdy nie jest na nic za późno i każdą porażkę można obrócić w sukces, przedewszystkim trzeba chcieć.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz }

#3
 x 0 
<p>
(06-24-2019, 00:30 AM)vlad1431 napisał(a): Pierwsze nasuwa mi się pytanie po co to robić. Bardzo utknął mi w pamięci film Efekt Motyla. Ale pamiętam że raczej smutno się skończył. A najciekawsze było to, że każda sekwencja była coraz gorsza dla głównego bohatera. Nie wiem dlaczego ale swoje życie oceniam raczej pozytywnie. Jakoś nie zastanawiam się co byłoby gdyby. Pomimo wielu porażek. I co te rady miałyby wnieść? Nie chciałbym Cie urazić w jakiś sposób, ale to brzmi tak, jakbyś na tyle żałował tego co jest teraz że zastanawiasz się co byłoby gdyby. Chyba że źle interpretuje Twoją myśl.
Jedno jest pewne, wpływ mamy tylko na przyszłość i na to co teraz się dzieje. Czyli bądź jak najlepszym sobą żebyś dobrze to wspominał.
Jak najbardziej te rady można i trzeba stosować w czasie rzeczywistym. To ma sens. Bo nigdy nie jest na nic za późno i każdą porażkę można obrócić w sukces, przedewszystkim trzeba chcieć.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

Tu nie chodzi o gybanie na zasadzie co by było, ale co&nbsp; z perspektywy czasu i doświadczenia życiowego poprawić, zachowując swoją osobowość. W moich czasach, kiedy miałem te 20 kilka lat dostep do internetu byl bardzo slaby, a spolecznosci praktycnie nie istnialy. Nie bylo skad czerpac wiedzy, a ludzie niechetnie sie dzielili swoimi spotrzezeniami i doswiadczeniem. Te rzeczy, ktore mozna by zrobic wczesniej i lepiej. Cos co zaoszczedziloby paru czkawek po drodze. Wiadomo porażki nie tylko obnażyły braki i słabości i wzmocniły.Ukształtowały.

Taki list do siebie to trochę taka chwila autorefleksji w czasach, gdzie wielu zapierdala z taczka&nbsp;tak szybko, az nie ma czasu naladowac. Taki wlasny drogowskaz i moze kierunek dla kilku innych, ktorzy dopiro zaczynaja brac sie z zyciem za barki. Warto zwolnic i zastanowic, sie czy to co sie robi ma w ogole jakis sens. Wg cytatu jakiegos anona: Robienie tego samego i oczekiwanie innych rezultatow, to oznaka szalenstwa.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#4
 x 0 
Ja w to nie wierzę. Twierdzę że każdy musi się przejechać na własnym gównie żeby zrozumieć co robi źle i docenić że ma tylko jedno życie. Od jakiegoś czasu przestałem się bawić w uświadamianie. Jak ktoś ma zryty beret to mu nie pomożesz.
Może nie każdy ma zryty beret od razu, bo pochopnie czasem oceniam, ale wiedz że 20 lat to dekada i jak sam zauważyłeś obyczaje się wiele nie zmieniły, ale wszystko na około tak.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz }

#5
 x 1 
<p>Fajny temat powstał.

Więc list napisze:

"Świat nie jest ideałem,masz piękne idee,ale patrz na wszystko z drugiej strony.Tylko przechodząc przez rzekę gnoju,wyjdziesz czysty jak łza.Doświadczenie to przyszłość.Pozbądź się toksycznych ludzi,nie wszyscy Nas kochają.Tak już jest.Pogódź się z tym.Znajdź swój styl.Bądź sobą.Tylko tak naprawdę będziesz mógł powiedzieć "jestem" Kopiuj tylko to co dobre.Duchowość jest piękna,ale natury nie oszukasz.Natura i ciało określa Nas jako ludzi.Pamiętaj o tym.A Duchowość zawsze Ci pomoże.Nie odcinaj swoich korzeni,tego co wartościowe,nigdy.To co zaczynasz teraz pomoże Ci w przyszłości.Ale musisz ciężko trenować.Pewnych rzeczy nie zminisz,nie jesteś od tego by zminiać świat.Skup się na relacjach z ludźmi,czytaj między zdaniami.Istnieją też ludzie,podobni Tobie.Uwierz w ludzi.Uwierz w siebie.Wszystko rodzi się w Twojej głowie.Tylko od Ciebie zależy,gdzie pójdziesz."

To by było na tyle.W sumie taki list mógłby zawiwerać wypauzowane rady:

-wszystko w Twoich rękach,pamiętaj o tym,
-za Tobą góry doliny,a przed Tobą to dopiero droga,jeszcze miliony i wielka góra,idź tam,
-musisz w to uwierzyć,że zrobisz tyle pompek,ja wierzę,a Ty nie wierzysz,
-ograniczenia są tylko w Naszych głowach,
-nigdy nie myśl jednotorowo,
-nigdy nie miej pretensji do całego świata,
--otaczaj się mądrzejszymi,tylko wtedy urośniesz,
-obserwując życie innych nigdy nie urośniesz,
-każda przegrana automatycznie zwiększa szanse na maksymalną wygraną,
-przez wytrwałość i upartość osiągasz cel,

Może jeszcze coś dopiszę. salata pisałem,że masz łeb? Zakładasz najlepsze tamaty.Nie ilość tylko jakość.

Też się nad takim tematem często zastanawiałem.Że co by było,gdybym żył,wcześniej,mając swoją dostępną mi dziś wiedzę i umiejętności?Jak bym przeżył swoje życie?A może każdy musi sam przez to wszystko przejść?


A pisaliście listy do przyszłości? Bo ja tak.Leżą gdzieś zakopane w książce.Była to raczej lista tego co chcę osiągnąć.

A co byście napisali do samego siebie za 10 lat?<br><br><br><br></p>
Odpowiedz }

#6
 x 0 
<p>Oglądnąłem jedną z części "Efektu Motyla" Film fajny.Przypomina się mi jak mówiła o tym nauczycielka w szkole.Wtedy nakręcili 2 część.Pozostało to na zasadzie "gdybania",bo ja w tamtym czasie nie oglądałem tego filmu,więc nie za bardzo miałem o czym podyskutować.

Jednak czasem myślałem na tym,co powinienm był daniej zmienić,by pociągneło mnie to w dobrym kierunku.

Takie pytanie "co poradziłbyś sobie samemu,by dojść tam gdzie chciałeś"?I w jaki sposób dać sobie takie rady,by właśnie nie wystąpił "efekt motyla" .Czasami opowiadałem o tym znajomym,a Ci kierowali mnie w stronę tego filmu.Obejrzę kolejne części.

Jeśli chodzi o społeczności internetowe,to przecież powstawały one stosunkowo niedawno,więc tak 10,15 lat temu ludzie nichętnie dzielili się swoimi doświadczeniami,bo nie mieli pkt. odniesienia,właśnie społeczności internetowych.Teraz żyjemy w tej komfortowej sytacji,że czego chcemy się dowiedzieć,np. taki koncert,to szukamy info w necie.Często nie trzeba nawet szukać,bo taki FB czi Insta sam nam o tym przypomni.
Może kolejne pokolenia będą dysponowały o wiele lepszą technologią niż my teraz i będą na Nas patrzyli jak My na tamte czasy.&nbsp;<br><br>A i jeszcze w to wszystko oprócz społeczności internetowych można wpisać dzieła Coachingu.Oni tam właśnie radzą jak żyć,jak Nam pomóc.Problem tylko taki,że i oni w tym czasie raczkowali,bo zaczynali gdzieś&nbsp; w 2004-2007 roku.A dopiero co ciekawsze pozyce powstwstawały po 2010 -2014 więc stosunkowo niedawno.<br><br>Kolejną rzeczą ,która częściowo się z tym wiąże jest teoretyzowanie o "Efekcie Synchronistyczności"(fajna książka) polecam.Całą teorię WS naukowcy opracowywali,praktycznie równo z filmem.</p><p><br></p><p>
Film skłonił mnie do analizy swojego życia. Nie było w nim takiego szkoującego wydarzenia,które diamertalnie zminiałoby mój sposób postrzegania rzeczywistości.Zaminy następowały powoli,niczym epoki ludzkości.Mógłbym dzisiaj zaryzykowac stwierdzenie,że pomimo dość ciekawego życia,jest ono bardzo ułożone.Może były w nim okresy chaosu i nieprzemyślanych pochopnych decyzji,ale to na własne życzenie.

Mimo wszystko uważam,że nie chciałbym niczego zmieniać w swoim życiu,bo jest ono tą najlepszą wersją.

Jeśli chodzi o listy,które napisaliśmy do przeszłości,to są do siebie bardzo podobne.Być może to jest tak,że pewne rzeczy trzeba samemu przerobić i do pewnych wniosków samemu dojść.Jak to o wywaleniu toksycznych ludzi ze swojego otoczenia..sam trąbiłem o tym długo na forum.

A jeśli chodzi o "listę do przyszłości" to tu popełniłem kilka będów,bo nie wziąłem pod uwagę tego,że przez te wszystkie lata,świat bardzo się zmieni,przepisy ruchu drogowego i inne...i jeszcze fakt,że "panie plan spoko idelany,tylko Pan dopisze do tych lat jeszcze klkadziesiąt,kilkaset lat spania..."Wszak 1/3 życia spędzamy właśnie w snach.

Swoją drogą fajny kawałek tutaj dodali,nawet mają podobny przekaz:&nbsp;<br><br><br><br>https://www.youtube.com/watch?v=fPFp97kyDoE<br><br><br></p>
Odpowiedz }

#7
 x 1 
1`. Dąż w pierwszej kolejności do zadowolenia siebie, w drugiej kolejności do zadowolenia rodziny, w trzeciej kolejności do zadowolenia przyjaciół, a dopiero na samym końcu do zadowolenia osób z którymi pracujesz.
2. Pogódź się z tym co było (z przeszłością, której już nie zmienisz, bo nie masz na nią najmniejszego wpływu).
3. Zamiast grzebania w starych brudach zajmij się TERAŹNIEJSZOŚCIĄ i zaplanuj swoją przyszłość - na tyle na ile to możliwe.
4. Pogódź się z tym czego nie możesz zmienić i zmień od zaraz to co możesz zmienić.
5. Nie traktuj nigdy swojego żołądka jak śmietnik tylko jedz w conajmniej 75% - 90% (lub więcej) posiłki z produktów, które nie tylko dobrze smakują, ale również są zdrowe i odżywcze dla organizmu.
6. Nie jedz słodyczy.
7. Unikaj alkoholu.
8. Ogranicz siedzenie przy komputerze do maksymalnie 1 - 3 godzin dziennie (dopóki jeszcze nie pracujesz i Twoja praca nie wymaga dłuższego siedzenia).
9. Zacznij trenować siłowo.
10. Zacznij trenować aerobowo/interwałowo.
11. Zacznij trenować SW (sztuki walki/sporty walki/systemy walki).
12. Zrób sobie prawko.
13. Czytaj mądre książki dotyczące radzenia sobie z negatywnymi emocjami, książki psychologiczne, o rozwoju osobistym, relacjach damsko-męskich, o treningu, o dietetyce, o zarabianiu hajsu.
14. Przestań się przejmować zbytnio opinią innych - miej w chuju to co mówią na twój temat rówieśnicy i rówieśniczki.
15. Zakończ szkołę zdaniem matury.
16. Idź na dobre studia po których prawie pewne jest, że będziesz mieć pracę - np. anglistyka/germanistyka albo prawo, albo medycyna albo farmacja.
17. Dąż do jak najszybszego usamodzielnienia się pod względem finansowym.
18. Zastanów się jakie emocje wywołuje w Tobie muzyka jakiej na co dzień słuchasz i słuchaj tylko takiej, która wywołuje pozytywne emocje i skojarzenia.
19. To samo co w punkcie 17, ale dotyczące filmów - zanim oglądniesz jakiś film postaraj się przeczytać streszczenie tak aby oglądać same przyjemne filmy (nie koniecznie komedie, bo filmy typu film akcji, czy film sensacyjny też mogą być przyjemne).
20. Wierz w swoje własne możliwości ale nie zapomnij też częściej modlić się do Boga.

Kolejność przypadkowa.
Były to proste rady jakich udzieliłbym sobie kiedy byłem dzieckiem/nastolatkiem/młodym dorosłym.
Odpowiedz }



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB Polskie tłumaczenie © Webboard Styl © iAndrew 2016