Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miesiąc Trzeźwości
#21
 x 0 
Nie czytałem, bo staram się coś zawsze w miarę regularnie robić, rower, tenis stołowy.
Ale miałem kolegę, który grał w piłkę, chyba nawet w jakimś klubie. Celewo mało pił na treningach żeby potem wypić 5-6 browarów. Ale w miarę się zorientował i zapanował nad tym.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz }

#22
 x 0 
Dla mnie deklaracje typu miesiąc, kwartał nic nie dają. Najlepsze efekty daje zmiana z dnia na dzień, no nie implikuje powrotu do złych nałogow. Podobnie z dietami typu 3 miesiące bez węglowodanów itp. Jak po tygodniu lub dwóch miesiącach się omskniesz to wtedy pojawia się poczucie winy i nieuniknionej porażki. Wszystkie zmiany dopasowane do tzw stylu życia najczęściej są długofalowe.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#23
 x 0 
Czyli tak naprawdę chodzi o zmiany w życiu na lepsze.
W ten sposób tylko możemy coś zbudować na więcej. Masz rację ,tutaj się z Tobą zgodzę.Tylko do takich zmian potrzeba Nam bardzo silnej woli,by iść raz podjętą droga dłuższy czas.
Dziś np. mam tak,że niby coś zrobiłem,ale mam też poczucie ,że ucieka mi czas.I że inni cały czas ida naprzód,a ja niedtrzymuję im kroku,pomimo raz obranego celu.Że stoję w miejscu i że rozmieniam się na drobne ze swoimi planami.

W takich momentach najczęsciej mam ochotę się napić.
Tak robiłem kiedyś ,żeby szybciej zleciało. "Kolejny gówniany dzień",bo tak mawiałem.
Dziś nie chciałbym już wracać do tego momentu.

W takie dni najczęściej mam ochotę się napić.Wtedy wzrasta Ego,powodując,że życie staje się pięknięjsze.Wprowadzasz element baśniowy...

Wczoraj jak kupowoałem alkohol to babka na kasie:

-"I miłego wieczoru"
-"Dokładnie zapić ból istnienia"
-"Panie nie tak depresyjnie..."
-"Dobra weselej, jeszcze tak zapalić i tak wciągnąć i będzie zaje...

Dobra idę zająć się czymś bardziej pożytecznym.
Odpowiedz }

#24
 x 0 
Ten element baśniowy to stan iluzji. Jak pijesz regularnie bez względu na ilość, jesteś w nim cały czas. A straty jak zwykle są często nie odwracalne.
Alko skutecznie nam utrudnia te zmiany o których piszesz. Bo zapewnia nam właśnie to, że wydaje nam się że jest ok, a jak nie, to jutro jak się "trzeźwy" obudzę to będzie ok. I tak można codziennie.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz }

#25
 x 0 
Owszem,fajnie jest się raz na jakiś czas,ale raz na jakiś czas zresetować.

Byle nie robić tego za często.Więc teraz przerwa w piciu.

Bo szkoda mózgu,czasu i piniędzy Smile
Odpowiedz }

#26
 x 0 
No i gitara, tak trzymaj! Dopóki nie jest tak że musisz się napić bo... albo napije się bo taka ilość mi nie zaszkodzi to raczej chyba wszystko jest ok.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz }

#27
 x 0 
(04-12-2019, 21:28 PM)Adventures napisał(a): Tylko do takich zmian potrzeba Nam bardzo silnej woli,by iść raz podjętą droga dłuższy czas.
Dziś np. mam tak,że niby coś zrobiłem,ale mam też poczucie ,że ucieka mi czas.I że inni cały czas ida naprzód,a ja niedtrzymuję im kroku,pomimo raz obranego celu.Że stoję w miejscu i że rozmieniam się na drobne ze swoimi planami.

W takich momentach najczęsciej mam ochotę się napić.
Tak robiłem kiedyś ,żeby szybciej zleciało. "Kolejny gówniany dzień",bo tak mawiałem.
Dziś nie chciałbym już wracać do tego momentu.

W takie dni najczęściej mam ochotę się napić.Wtedy wzrasta Ego,powodując,że życie staje się pięknięjsze.Wprowadzasz element baśniowy...


Dobra idę zająć się czymś bardziej pożytecznym.

Do dlugofaliwych zmian potrzeba celu. Plan warto mieć, ale jeden potrzebuje dokładny inny tylko zarys.
Przestań się porównywać z innymi i obierz własną drogę. Nie wartosciuj swojego życia, życiem innych. Dokąd ty w ogóle zamierzasz? Wiesz czego chcesz? Czy to naprawdę jest twój cel czy kogoś innego? Poruszać się powoli małymi kroczkami to lepiej niż cofać się przy pomocy alkoholu. Co potrzebujesz abyś zaszedł tam gdzie chcesz lub być krok bliżej?

Inna sprawa to Ego nie koniecznie jest twoim przyjacielem.
Poczytaj trochę stoików. Może to ci pomoże otworzyć oczy.

Sent from my Lenovo P2a42 using Tapatalk
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#28
 x 0 
(04-16-2019, 09:04 AM)salata napisał(a):
(04-12-2019, 21:28 PM)Adventures napisał(a): Tylko do takich zmian potrzeba Nam bardzo silnej woli,by iść raz podjętą droga dłuższy czas.
Dziś np. mam tak,że niby coś zrobiłem,ale mam też poczucie ,że ucieka mi czas.I że inni cały czas ida naprzód,a ja niedtrzymuję im kroku,pomimo raz obranego celu.Że stoję w miejscu i że  rozmieniam się na drobne ze swoimi planami.

W takich momentach najczęsciej mam ochotę się napić.
Tak robiłem kiedyś ,żeby szybciej zleciało. "Kolejny gówniany dzień",bo tak mawiałem.
Dziś nie chciałbym już wracać do tego momentu.

W takie dni najczęściej mam ochotę się napić.Wtedy wzrasta Ego,powodując,że życie staje się pięknięjsze.Wprowadzasz element baśniowy...



Dobra idę zająć się czymś bardziej pożytecznym.

Do dlugofaliwych zmian potrzeba celu. Plan warto mieć, ale jeden potrzebuje dokładny inny tylko zarys.
Przestań się porównywać z innymi i obierz własną drogę. Nie wartosciuj swojego życia, życiem innych. Dokąd ty w ogóle zamierzasz? Wiesz czego chcesz? Czy to naprawdę jest twój cel czy kogoś innego? Poruszać się powoli małymi  kroczkami to lepiej niż cofać się przy pomocy alkoholu. Co potrzebujesz abyś zaszedł tam gdzie chcesz lub być krok bliżej?

Inna sprawa to Ego nie koniecznie jest twoim przyjacielem.
Poczytaj trochę stoików. Może to ci pomoże otworzyć oczy.

Sent from my Lenovo P2a42 using Tapatalk

Wiesz,zanim wszedłem na forum to kilka minut biłem się z myślami przed wycieczką do monopolowego.

Nie opłaca się bo:
-jadę na oparach z protfela,
-jutrzejszy moralny kac,
-zepsute zdrowie,
-i pękający łeb przy jednym ćwiczeniu (i już nie będę,tylko niech mi łba na pół nie rozerwie)
-dieta też w las idzie...
-dużo złych rzeczy się dzieje,oprócz rozwijających się zachowań nałogowych.


Dlatego pójdę za Twoją Radą,bo jesteś mądrym człowiekiem i udzieliłeś mi tu już dużo mądrych rad.
Jeśli chodzi o plan to zawsze stawiałem na zarys.I ...no może czasem dodawałem określony czas jako motywację do osiągnięcia celu..

Nie do końca chodzi mi o porównanie z innymi,tylko pamiętam czasy,kiedy tamici zaczynali,a teraz mnie doganiają/dogonili.
Niby nie chodzi o "wyścig szczórów",tylko naturalna konkurencja z umiarem oraz zdrowe współzawodnictwo jest motywujące do osiągania planów.
Historia pokazuje,że brak konkurencji jak w przypadku niektórych firm był przyczyną ich upadku..bo brak zdrowej konkurencji rozleniwia.

Wiem czego chcę i mam swój plan na życie.
Tylko plany i marzenia znowu "wzięły się za bary" brakiem pieniedzy i pracą.Jedno prawie wyklucza drugie.Najlepiej byłoby zostać tu zacząć iść swoją drogą i zacząć działać.Założyć coś swojego.Nie bać się i nawet stracić,leczy być bogatszy w nowe doświadczenia.

Mój ten cel jak i mój ten plan.Plan by ułożyć sobie życie.Część już mam zrobione,tylko teraz nie mogę spocząć na tyłku pić browary z biedry i słuchać disco polo(bo po pijaku wyjątkowo mi smakuje ten gatunek muzyki)


Potrzebuję jeszcze raz fury szmalu najlepiej jakiegoś obcego,wysokowymienialnego...ale spoko temat nie będzie o bólu dupy i braku pieniędzy..

No i w życiu trzeba jeszcze coś wybrać,pójść w jakąś stronę.A teraz piszę to,a koło mojego komputera stos papierów i wzsytko wookoło wygląda niczym pobojowisko.

Stoików poczytam w przyszłości,choć moja dewiza życiowa pasuje bardziej do Epikurejczyków.

Rację masz.Ego nie zawsze jest Naszym Sprzymierzeńcem,a niech na koniec mojego wpisu posłuży cytat:

"to Ty myślisz,no właśnie myślisz że jesteś dobry.Tak myśli Twoje Ego..a rzeczywistość pokazuje co innego."
Odpowiedz }

#29
 x 0 
Dwie rady. Nie przeliczaj wszystkiego na pieniądze. Aby coś zacząć najczęściej wystarczy tylko chęć, reszta przyjdzie z czasem. Druga niedawno dopiero odkryta przeze mnie to "zawsze wychodź poza swoją komfortu" . Nabędziesz dużo doświadczeń i znajomości. To cie nie zabije, a ewentualne porażki tylko cię wzmocnią. Kieruj się pasją, to nagle obcy ludzie będą chcieli ci pomóc. Najciężej zawsze jest ją znaleźć.

Sent from my Lenovo P2a42 using Tapatalk
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz }

#30
 x 0 
Często słyszę tę pierwszą radę.Tak wezmę ją sobie do serca.Choć będzie ciężko.I tu masz rację.Im więcej próbuję oszczędzać,tym forsa ucieka,a na przekór,kiedy nie mam a wydaję,to pieniądze same się pojawiają na kolejne inwestycje.Ci którzy mnie lepiej znają,wiedzą ,że czasem przesadzam z tym oszczędzaniem i znany jestem z korzystania z danej rzeczy,która już swoje przeszła i nadaje się tylko do wyrzucenia,lub jazdy na oparach.

A widzisz,najlepiej zawsze wychodzić poza strefę komfortu,a nie tylko zależnie od sytacji w ostateczności lub kluczowych momentach.Fortuna sprzyja odważnym.Nie raz się o tym przekonałem.


A o tych obcych ludziach,to ostatnio właśnie takiego poznałem.Muszę tylko do niego zadzwonić.
Odpowiedz }



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB Polskie tłumaczenie © Webboard Styl © iAndrew 2016