Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Psychologia Hejtu
#21
Dlaczego uważam, że uczestniczenie w tej dyskusji byłoby wspaniałym doświadczeniem na przyszłość?

1.Czasem warto bronić swojej sprawy, nawet jeżeli startujesz z „przegranej pozycji”.
2.Wspaniałe doświadczenie jeśli chodzi o dyskusję i elokwencję, musiałbym się całkiem nieźle zmużdżać by obronić swoją rację. Wtedy miałbym możliwość improwizacji w 100 %
3.Odwaga, że stanąłeś do tej dyskusji i nie schowałeś głowy w piasek, dla Wartości czegoś na czym Ci zależało. Przyszłe życie może zweryfikować to bardzo brutalnie, teraz masz wersję demo.
4.Od dyskusji i ewentualnej konstruktywnej krytyki się nie umiera. Słowa nie bolą nikt Cię nie ugryzie. A nawet jeśli to Twój Strach nie przeżyje życia za Ciebie. W życiu są o wiele gorsze problemy niż  hejt w gówniarskim wieku kilkanaście lat temu. Co w przyszłości jeśli teraz już chowasz głowę w piasek?
5.100% przegląd ludzkiego zachowania, na żywo widziałbym kto swój a kto wróg. Fałszywi ludzie nie przepuścili by okazji, by mi dołożyć.
6.Nabyte doświadczenie byłoby nieocenione w przyszłości.
7.Przełamałbym raz ustanowione ramy wstydu, nie dałbym sobie w kaszę napluć.
8.Osobiste przeciwstawianie się Matrixowi, który próbuje Nas wrzucić do worka i przyszyć Nam kartkę.
9.A kto wie, może za mną poszliby inni zbuntowani? Wszak Prawo Precedensu działa w obie strony.

Co gość zyskał publicznie wylewając na mnie wiaderko gnoju i hejtu?

1.Skutecznie zamknął mi usta, po tym wycofałem się z publicznych dyskusji aż do zakończenia tamtej szkoły.
2.Stworzył precedens, by takie rzeczy uchodziły na sucho w przestrzeni publicznej.
3.Skutecznie zszargał mi opinię, nie tylko wśród uczniów, a także grona pedagogicznego.
4.Na dobre została mi przyszyta „łatka faryzeusza” Faryzeo Faryzei czy jak to tam sobie szło. Ja się zamknąłem ,by on mógł szczekać i przy okazji poniżać wszystkie już Religie.
5.Raz na zawsze miał mnie z głowy jeśli chodzi o publiczne przemówienia.

Dlaczego? Drugie dno

Po latach muszę mu przyznać gratki, za to że był wnikliwym obserwatorem i że wiedział gdzie uderzyć. Trafił w czuły punkt.
1.Choć inteligentniejszy i przebieglejszy zawsze to mnie brali na wszelkie olimpiady w pierwszej kolejności, po prostu miałem większą wiedzę.
2.Zamykając mi usta mógł zaistnieć w „świecie wiedzy” by zwrócić na siebie uwagę. To jedyny powód gdzie mógł mi zazdrościć. Takie mam przemyślenie po latach. Skrzętnie to ukrywał. A ja nie zauważyłem.
3.Eliminacja z „wyścigu szczurów” Korposzczurów?
4.W sumie to już nic nie przychodzi mi do głowy. Można dopisać jeśli jeszcze ktoś coś dostrzega.

Nauczka i przestroga

Cała historia niech będzie nauczką z przeszłości dla przyszłości, w sumie dla innych, którzy to czytają.
1.Świat nie zawsze jest i pozostanie takim, jakim chcielibyśmy go widzieć, to tylko wytwór naszej wyobraźni.
2.Szanuj siebie, zawsze znajdą się ludzie, którzy będą myśleli inaczej i będą chcieli Ci zaszkodzić.
3.”Zachowuj się przyzwoicie nie dotknie Cię przykrość”-przysłowie Aryjskie.
4.Pieprz konwenanse, pozostań sobą .Tak po prostu.
5.Zawsze obserwuj otoczenie, nie patrz na to Ci mówią, zawsze patrz na ich zachowanie.
Albo jak powiedział mi kiedyś Stary Spawacz „zawsze patrz i obserwuj innych. Patrz na to mówią i co robią , sam milcz i ucz się.” „Ucz się życia”, mógł dodać.
6.Nie ważne gdzie jesteś  w jakiej grupie, zawsze znajdą się „dziobacze”, którzy będą chcieli Ci dokopać. Tylko od Ciebie zależy, jak bardzo im na to pozwolisz.
7.Jeśli już wiesz, że Cię obgadują, za plecami. Zawsze milcz na swój temat. A jak coś puszczasz w eter, postaraj się , by nie była to prawda. Trochę tak na przekór, ale odpowiednio wprowadzona dezorientacja w szeregach wroga potrafi zdziałać bardzo wiele.
8.Zawsze walcz o swoje, nawet jeśli inni nie widzą szans. Mając w głowie wgrany taki program dasz sobie radę. Jeśli przegrywasz to idź po brata, razem dacie radę…
9.Otocz się pozytywnymi mądrymi ludźmi i skup na realizacji swoich marzeń. Właściwie to żyj marzeniami. Wielkie marzenia pozwolą Ci zrealizować kilka mniejszych.
9.Niby nie chcę tego pisać, „jak Cię widzą, tak Cię piszą” sam jesteś sobie winny.
10.Olej poprzedni pkt.
11.Nigdy nie pozbywaj się tego ,co jest dla Ciebie ważne.



Uśmiech losu

Czasem los jest dla Nas przekorny i pewne wydarzenia z przeszłości powracają do Nas potem niczym bumerang. Interesuje się ktoś tym zjawiskiem?
Tak i przedstawiona przez mnie historia ma również swoje dobre zakończenie.
W nowej szkole, zupełnie innej niż poprzednia. Na zakończenie  szkoły była taka tradycja i zabawa, że młodsze roczniki dawały starszym, które opuszczały szkołę karykatury. „Jak widzieliśmy Cię na szkolnym korytarzu”?
Tym razem taki prezent odbierałeś na oczach całej szkoły. Wiadomo że Nas rysowali z ukrycia bez kontroli grona  pedagogicznego.
Poszczególni uczniowie z mojej klasy obierali swoje karykatury  i tak:

-kolega ze słuchawkami, bo zawsze cenił dobrą nutę na przerwach,
-inny z hantlem z siłowni i napisem na koszulce „Arnold Szwarceneger” bo był jego sobowtórem. Jak się później okazało był również jego wielkim fanem,
-mój kolega, właściwie przyjaciel ze szkolnej ławki, z urwaną kierownicą od samochodu, bo zawsze zdążył kiedy inni nie dawali rady i zawsze na wszystkich krzyżówkach miał zielone światło.
W końcu nadeszła kolej na mnie.
„Kurw…. Znowu”? niesiony pamięcią wydarzeń sprzed 4-5 lat…
Spoko nie ma się co bać. Moja karykatura przedstawiała mnie z książką w ręku, a z plecaka wypadały kolejne książki, na mojej koszulce widniał napis „Wikipedia” –takim  jakim mnie zapamiętali ze szkolnego korytarza.
„Zapytaj Adveturesa, to nasza szkolna Wikipedia, on zawsze coś wymyśli”  

To jak Nas widza zależy też od pkt. siedzenia. A karykatura może stać się powodem do chluby, bo bezpiecznie przechowywana niczym order spoczywa w Twojej szafie. I wtedy   odbierając ten rzeczywisty prezent uśmiechnąłem się do Tych co mnie przedstawili.
Hejt i dobry humor może czynić bardzo dużo dobra w naszym życiu.
Po latach cieszę się że jestem jednym z nich, nie z nich z NAS Wink
„Bo my tutaj nie produkujemy Bin Ladenów w białych fartuchach”.


Posłowie
Oczywiście w nowej szkole, bogatszy o doświadczeniami z przeszłości bardzo jasno wytyczyłem granice co można a co nie. I kolegowałem się tylko z jedną osobą. Jeśli na początku wyznaczysz granice, to potem będziesz na wygranej pozycji.


Się rozpisałem,poniosło mnie  Cool
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB Polskie tłumaczenie © Webboard Styl © iAndrew 2016