Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Skala Doskonałości
#11

Wszystko z umiarem owszem.Jednak w początkowym okresie zmiany,takie osoby musza bardzo dbać o to co jedzą i zdrowe odżywianie oraz traningi i odpowiednią ilość odpoczynku.Nawet spotkanie w koleżeńskim gronie kończy się przy zwykłej kawie.I jeśli chcemy tak żyć,to raczej ze znajomymi nie pójdzimy na KFC.Sam ich owiedziałem i tylko kawa i woda.Przynajmniej w okresie redukcji.Ale potem po tym okresie treningów przyszedł czas na tzw. Cheat Meal'a.Nawet nie myślałem że można być na takim haju po słodyczach.Kiedy odpuścimy węglowodany,nawet cukier do herbaty,to po dłuższym czasie,z cukrem wydaje się niedobra.Efekt pieczenia w gardle i prawie zgagi.

Oprócz samej diety i treningów dochodzą jeszcze pomiary obwodów,tkanki tłuszczowej badania,regeneracja, wizyty u lekarzy i dbanie o swój stan zdrowia.Bo raczej sama podstawowa służba Nas oleje( a przynajmniej u mnie tak jest) Co tak naprawdę stanowi kawał pracy i wyrzeczeń w drodze do celu.Mogłem obserwować wszystko z boku i wiem,że odwalili kawał dobrej roboty.To to podziwiamy na plaży to efket końcowy ilości przerzuconego żelastwa na siłowni,porannych czy wieczornych biegów, litry wylanego potu i odmowy pójścia na skróty.Czy to jeżeli chodzi o wspomagacze czy olewanie KFC lub piwa ze znajomymi.Tak pozostaje tylko woda i kawa jako "pocieszacz" o szlugach czy Coli należy zapomnieć.

Więc cena takiego ciała jest bardzo duża. To trzeba lubieć.Stąd moje pytanie czy warto? I czy jak się czujesz jako "Nowy Ty?"

 x 0  x 0 


Odpowiedz
#12

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-30-2019, 08:03 AM przez salata.)

Trochę z tematu schodzimy na inny, ale to jest naturalne. Dla mnie to obecnie jedyny styl życia i przenosi się na inne aspekty.
Dla mnie wszystko co trudne to możliwość budowy siebie, ale to ma drugą stronę medalu. Rzeczy łatwe i powtarzalne mnie nudzą, bo największą satysfakcję przynosi mi wymaganie się z problemem. To mi daje mentalnie największą satysfakcję.

Doskonały jest się na tyle na ile się widzi w swoich oczach. Umysł jest najwazniejszym orężem. Jeżeli umysł jest słaby, wtedy stalowe cialo pęknie przy najmniejszym oporze . Hart ducha mówią i mają 10000% rację. Ja nie ćwiczę i odzywam się by wyglądać swietnie na plaży. To efekt uboczny. Odzywiam się odpowiednio, by dostarczyc odpowiedniego paliwa. Czasami zdarza mi się zalać jakieś gowno, ale dla mnie to wyjątek co uświadamia mi , że jestem tylko i aż człowiekiem że wszystkimi jego słabościami i potencjałem. Tym bardziej później koncentruje się na właściwym odżywianiu, bo ten przysłowiowy KFC wychodzi mi bokiem przez parę dni.
Dlatego też staram się być aktywny. Obecnie wiem, że najbardziej kuleje wytrzymalosciowo, dlatego koncentruje się na poprawie tego aspektu.



pozdrawiam
salata

 x 0  x 0 


pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz
#13

Salata, myślę że po raz kolejny trafiasz w sedno i w 100 % podzielam Twoje zdanie. Co z tego że zbudujemy zbroje której nikt ani nic nie przebije, kiedy mamy odsłoniętą pięte I kiedy nas ktoś w nią trafi, to po prostu nas zabija.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0 


Odpowiedz
#14

Jeśli chodzi o lekkie odbiegnięcie od tematu.To jeszcze tak w gwoli uzupełnienia.Często zmiana nawyków żywieniowych i myślenia stanowi głębszą część zmiany Nas jako samych ludzi.Każdy w jakimś stopniu jest "zaprojektowany"przez rodzinę,otoczenie etc. Uważam,że taka przemiana (ale trwała) to część drogi stawania się świadomym człowiekiem,czyt.MĘŻCZYZNĄ. Jest to długa droga,którą każdy musi odbyć .Tylko w ten sposób odkryje kim chce być.


Ale "wszystko zaczyna się w Naszych Głowach"

I "zawsze wychodź poza strafę komfortu"

 x 0  x 0 


Odpowiedz
#15

Jak dobrze rozumiem chodzi o to żeby np nie jeść co niedzielę rosołu?

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0 


Odpowiedz
#16

I o inne codzienne nawyki.

Początkowo źle przeczytałęm Twoją wypowiedź, i myślę o to tu kaman?



Rosół u niektórych jest synonimem zmian Wink

 x 0  x 0 


Odpowiedz
#17

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2019, 00:42 AM przez vlad1431.)

Zmian, owszem, jak nie wiesz nawet kiedy stajesz się starym pierdzielem a zastanawiasz się wtedy że chyba coś jest nie halo jak dzieci pytają się już prawie retorycznie co dzisiaj na obiad 😀



Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0 


Odpowiedz
#18

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2019, 19:09 PM przez Adventures.)

Pomidorowa jest jedną z nielicznych zup,które zjadam bez marudzenia.
Ale na monotonię w związku każdyu musi mieć swój sposób.
Czasem nawyki starch pierdzieli są tak głaegoko zakorzenione w domu,że nawet ich nie dostrzegamy.


Ale wróćmy do głównego nurtu tematki.
Prze mi smaka zrobiłeś tą pomidorową.

Wróćmy jednak na główne tory tematu.

 x 0  x 0 


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2016 - Forum software by © MyBB