Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Związek ze starszą kobietą
#11
"Rodzą najczęściej kobiety w wieku 25-29 lat i 30-34 lat; wzrosła również płodność kobiet w starszych grupach wieku, co może świadczyć o realizacji odroczonych zamierzeń prokreacyjnych." Cytat ze strony GUS-u, dane z 2017 r. To nie jest wiedza tajemna, a dane rzetelne, nie z jakiejś stronki internetowej, którą podałeś, bo była Ci na rękę. Mogłabym takich wkleić w ciągu chwili z kilkanaście.
https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=File:Wykres_6._Urodzenia_%C5%BCywe_w_Polsce_wed%C5%82ug_wieku_matki_w_latach_1990-2013_(w_%25).png&oldid=265862 - kolejne dane z innej.
Przeciętny wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko w latach 1960-2016 to 27,8, a przeciętny wszystkich rodzących - 29,9. A pamiętajmy, że kiedyś kobiety rodziły bardzo wcześnie. Dane również z GUS-u. To są Twoje nieubłagane statystyki.
Dalej, z wiekiem kobiety dostają świra pochwy? Jak mniemam, chodzi o chęć posiadania potomstwa. Chciałabym, abyś czytał dokładnie lub ze zrozumieniem moje wpisy. Napisałam już w pierwszym poście, że jestem za młoda na dziecko teraz, nie chcę siedzieć w domu w pieluchach, ale za kilka lat, nie widzę przeszkód.
Doświadczenie? Owszem, nabywa się z wiekiem. Co wcale nie umniejsza partnerowi. Co mi imponuje? Wszystko. Wyobraź sobie, że to możliwe u zdrowej 32-letniej kobiety. Można się kochać i szanować w dwie strony. Kwestia osobnicza. Jak już pisałam, wrzucanie wszystkich do jednego wora jest łatwe, ale w rzeczywistości mija się z prawdą.
Kolejny raz czytanie ze zrozumieniem. Nie jesteśmy ze sobą dla seksu. Jesteśmy razem, bo czujemy się ze sobą dobrze. Na tym polega związek. A seks oczywiście jest, jak w każdym normalnym związku. I bzdura wierutna, że dla faceta seks jest wyznacznikiem jakości związku. Zdradzę Ci sekret: dla kobiety też ^^ Nie dla wszystkich, ale tych zdrowych/normalnych tak. I nie byłabym z partnerem, który zawodzi w łóżku, bo brak satysfakcji seksualnej przenosi się na wszystkie inne dziedziny w związku i go niszczy.
Co do "jednego problemu" zgadzam się w tej części, że lewica rządzi światem i rozprzestrzenia się, jak dżuma. Mężczyźni to częściej pipki, a kobiety feministki dominujące wszędzie. Jestem anty takiemu czemuś.
Mój partner jest miły, bo przecież nie jest zły, ale ma swoje zdanie, broni go, nie da sobie wejść na głowę (czego nawet bym nie próbowała ani nie chciała), jest męski, zadowala mnie w pełni w łóżku, a nawet z nawiązką, ma pasje, ambicje, czuję się przy nim bezpieczna, niczego mi nie brakuje. Zaraz pewnie napiszesz, że tak go idealizuję albo tutaj specjalnie w ten sposób piszę, albo że kłamię, albo że jakiś kryzys przechodzę, albo mam kompleksy lub wpisz dowolne Wink Otóż nie. Tak, 23-latek może sprostać 32-latce i mogą być ze sobą szczęśliwi. I żadne z nas nie jest nijakie, nieatrakcyjne z zewnątrz oraz wewnątrz. Takie buty xD
"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz

#12
Harbinger napisał(a):[post]5460[/post] To są Twoje nieubłagane statystyki.
Nie do takich statystyk nawiązywałem. Tylko do rozpadów związków ze względów na poszukiwania przez kobiet najlepszych genów. Im kobieta starsza tym oczekiwania coraz bardziej kosmiczne i ryzyko zniszczenia LTR przez chcicę maciczną, bo obecny niespełnia instagramowych oczekiwań. Natomiast, że kobiety później rodzą dzieci jest faktem, ale niekoniecznie pozytywnym.
Harbinger napisał(a):[post]5460[/post] Napisałam już w pierwszym poście, że jestem za młoda na dziecko teraz, nie chcę siedzieć w domu w pieluchach, ale za kilka lat, nie widzę przeszkód.
Ja z doświadczenia , kedy zdecydowaliśmy się na dziecko uważam, że zrobiliśmy to zbyt późno. Chociaż żona urodziła pierwsze przed trzydziestką. Nie wyobrażam sobie, abym w wieku czterdziestu lat musiałbym się zajmować pieluchami. Wariant optymalny to na początkach czterdziestki wypuścić dzieciaki z gniazda (studia i praca) i skoncentrować się na sobie.
Harbinger napisał(a):[post]5460[/post] Jak już pisałam, wrzucanie wszystkich do jednego wora jest łatwe, ale w rzeczywistości mija się z prawdą.
Chciałbym,żeby to była rzeczywistość moich znajomych, co się rozwiedli i zostali pozbawieni wszystkiego przy okazji często są szantażowani dostępem do potomstwa, mimo, że sąd nakazał inaczej.
Harbinger napisał(a):[post]5460[/post] Zdradzę Ci sekret: dla kobiety też
Żaden sekret. Tongue
Harbinger napisał(a):[post]5460[/post] Co do "jednego problemu" zgadzam się w tej części, że lewica rządzi światem i rozprzestrzenia się, jak dżuma. Mężczyźni to częściej pipki, a kobiety feministki dominujące wszędzie. Jestem anty takiemu czemuś.
Na szczęście nie ty jedna, ale ruch feministyczny kręci bat na wszystkie kobiety. Jak to wszystko jebnie będzie płacz i zgrzytanie.
Harbinger napisał(a):[post]5460[/post] Zaraz pewnie napiszesz, że tak go idealizuję albo tutaj specjalnie w ten sposób piszę, albo że kłamię, albo że jakiś kryzys przechodzę, albo mam kompleksy lub wpisz dowolne Otóż nie. Tak, 23-latek może sprostać 32-latce i mogą być ze sobą szczęśliwi. I żadne z nas nie jest nijakie, nieatrakcyjne z zewnątrz oraz wewnątrz. Takie buty xD
To gratuluję dobrania i dogadywania się. To obecnie rzadkie i podstawowe problemy komunikacyjne prowadzą do wieloletniej frustracji u obojga partnerów. Najwidoczniej obydwoje jesteście na podobnym poziomie rozwoju. Nie bierz tego personalnie, ale jednak zawsze mnie zastanawiało dlaczego normalny facet wybiera sobie partnerkę tyle lat starszą. Zawsze póki co było drugie dno.

PS. Fajnie, że pojawiała się jakaś samiczka na forumie.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz

#13
Czyli jednak możemy się dogadać <kciuk>
salata napisał(a):[post]5464[/post] To gratuluję dobrania i dogadywania się. To obecnie rzadkie i podstawowe problemy komunikacyjne prowadzą do wieloletniej frustracji u obojga partnerów. Najwidoczniej obydwoje jesteście na podobnym poziomie rozwoju. Nie bierz tego personalnie, ale jednak zawsze mnie zastanawiało dlaczego normalny facet wybiera sobie partnerkę tyle lat starszą. Zawsze póki co było drugie dno.
Gdybym nie była w takiej sytuacji to bym pomyślała, że jedno lub drugie chce się dowartościować albo oboje xD I zgadzam się, że takie relacje najczęściej opierają się na czymś innym, niż typowy/normalny związek.
salata napisał(a):[post]5464[/post] PS. Fajnie, że pojawiała się jakaś samiczka na forumie.
Również się cieszę. Co prawda forum czytam od kilku miesięcy, ale wreszcie nastąpił coming out Wink Liczę na dalsze ciekawe wymiany zdań.
"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz

#14
salata - akurat związek młodego mężczyzny w wieku 18 - 35 lat i kobiety starszej od niego od 5 - 15 lat ma sens, ale raczej tylko pod warunkiem, że bierze się pod uwagę, że będzie to związek tymczasowy, tzn. nie będzie on sformalizowany w żaden sposób.
Ja w ubiegłym roku skończyłem 28 lat i oprócz tego, że podobają mi się kobiety w moim wieku lub młodsze, to podobają mi się również NIEKTÓRE starsze ode mnie kobiety.
Prawdopodobnie preferencje odnośnie wieku partnerki zmienią mi się wraz z osiągnięciem wieku między 35, a 40 lat na korzyść preferowania kobiet młodszych.
Jak to powiedział mój kumpel, który miał bardzo wiele kobiet: "mężczyzna powinien mieć w życiu minimum dwie kobiety - jedną starszą od siebie wtedy kiedy jest młody i jedną młodszą od siebie wtedy kiedy jest w wieku dojrzałym.
Swoją drogą - w numerze lutowym magazynu LOGO jest ciekawy wywiad z jakimś znanym seksuologiem i taki temat też był tam poruszany.
Zachęcam Cię więc salata abyś przeszedł się do jakiegoś dobrego saloniku prasowego i przeczytał sobie ten artykuł.
Odpowiedz

#15
(02-06-2019, 13:01 PM)LilPeneros napisał(a): Ja w ubiegłym roku skończyłem 28 lat i oprócz tego, że podobają mi się kobiety w moim wieku lub młodsze, to podobają mi się również NIEKTÓRE starsze ode mnie kobiety.
Prawdopodobnie preferencje odnośnie wieku partnerki zmienią mi się wraz z osiągnięciem wieku między 35, a 40 lat na korzyść preferowania kobiet młodszych.
I dobrze. Mi też się podobają nadal niektóre w moim wieku, a zadbane 40-stki mają fizycznie więcej do zaoferowania niż większość dwudziestek. Owszem preferencje się zmieniają, ale z racji podejścia racjonalnego. Seks z młodym ciałkiem, co przechodzi test ołówka jest bardziej atrakcyjny niż z najbardziej zadbanym MILFem. drugi aspekt to poziom doświadczenia i możliwość wpływu i kształtowanie związku z młodszą partnerką niż ze starszą. Młodsze często mają kompleks tatusia, co starszych facetów znudzonych obecnymi związkami i problemami w nich może wydawać się atrakcyjne.

Kumpel jest mądry przez doświadczenie jeżeli chodzi o związki. Też bym polecał takie podejście.

Co do gazety to niestety nie mogę, bo mieszkam poza granicami kraju. Więc byłbym zobowiązany abyś zeskanował i wrzucił na forum. Wtedy każdy mógłby wyrazić opinię.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz

#16
Cytat:Seks z młodym ciałkiem, co przechodzi test ołówka jest bardziej atrakcyjny niż z najbardziej zadbanym MILFem.
Na co test ołówka kobiecie, która ma implanty Big Grin 22, 25, 28, 32, 35 i dalej - będzie zdawała Big Grin
"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz

#17
(02-06-2019, 20:49 PM)Harbinger napisał(a):
Cytat:Na co test ołówka kobiecie, która ma implanty Big Grin 22, 25, 28, 32, 35 i dalej - będzie zdawała Big Grin

Takie oblewają testy na inne wskaźniki. Raczej z góry, aczkolwiek estetycznie i ze smakiem cycki powiększone też mogą być fajne. Big Grin Nie mam nic do chirurgi kosmetycznej, jeżeli takowa przyniesie pożytek psychologiczny.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB Polskie tłumaczenie © Webboard Styl © iAndrew 2016