Johnny W piątek byłem też na “Dream Scenario” z Nicolasem Cage’em w mało typowej dla niego roli nudnego profesora, który nagle, nie wiedzieć czemu, pojawia się w snach innych ludzi. Polecam - bardzo ciekawie pokazane przejście z zachłyśnięcia się sławą i celebryctwem do roli wyrzutka społecznego, ofiary cancel culture.
Widziałam to. Trochę śmieszne, trochę smutne. Nikolas Cage w rolach komediowych raczej nie zawodzi, choć w sumie taki paradoks że w im poważniejszej roli gra tym jest śmieszniejszy. Jego postaci przeważnie są mocno przesadzone, w filmach akcji jak się stara to tak jakby od niego, jako jednostki zależały losy wszechświata, więc jako taki Herkules już sam w sobie jest komiczny😅.
Mnie przyciągną ten film, ze względu na moją fascynację snami i zaciekawienie interpretacjami, choć to raczej taka fantastyczno komediowa alegoria odnosząca się do życiowej postawy bohatera, który ma wielkie ambicje, ale nic z tym nie robi.
Pierwsza faza snów mi kojarzy się z fantazją o sławie z niczego. Kiedyś jednak gość dokonał jakiegoś odkrycia, czym podzielił się ze znajomą. Ta czekała latami aż on coś z tym zrobi, a kiedy to się nie stało, ona odkrycie przywłaszczyła. Właśnie od tej pory sny ludzi związane z nim zamieniają się w koszmary. To tak jakby wściekłość za intelektualną kradzież czy frustrację niemocy przeniósł na innych. Zaczyna popełniać szereg błędów, działać irracjonalnie pod wpływem emocji, czym bardzo rozczarowuje bliskie mu osoby.
Ja odniosłam wrażenie, że dla rodziny on był wystarczający bez konieczności odniesienia oszałamiającego sukcesu. Jest taki moment, kiedy żona mu mówi coś w stylu „nie musisz mi nic udowadniać, czemu to robisz?”. To właśnie jego kompleksy i ambicje w celu ich przykrycia przeważają nad całym rozwojem sytuacji wraz z ostatnią sekwencją, o której nie wspomnę, aby nie spolerować, ale, w której odkrywa, co było dla niego najważniejsze i w sumie wystarczające.
Ten film moim zdaniem dobrze pasuje do Twojego nowego tematu na temat emocjonalności mężczyzn i kobiet, bo to egzemplifikacja modelu gdzie kobieta jest racjonalna a mężczyzna emocjonalny. Jest w Dream Scenario scena, kiedy profesor wylewa się w Internecie ze swoimi bolączkami żałośnie chlipiąc. Dzieciaki patrzą na transmisję na żywo przerażone skalą obciachu a szanowna małżonka stwierdza, że po czymś takim to „wstyd być twoją żona”. To można też trochę odnieść do nie dawnej forumowej dyskusji na temat upubliczniania swoich stanów i emocji.
Johnny No i trafnie pokazany mechanizm jakie opowieści w głowach tworzą na nasz temat inni ludzie i jak niewielki (wręcz żaden) mamy na to wpływ.
Przeciwnie sądzę, że mamy wpływ na postrzeganie nas samych a w snach jak nam się ukazują jakieś obrazy to odnoszą się one do rzeczywistości, która jest nam przedstawiana i którą nawet lepiej postrzega podświadomość.
Meg4tron Zupełnie przypadkiem obejrzałem jeden z lepszych filmów w życiu.
“Cicha dziewczyna”
Zaciekawił mnie opis, chętnie obejrzę jak będę miała możliwość. Sama odsyłam do filmu, który zamieściłam tu jakiś czas temu: „Nie boję się” Gabriela Salvatores. Także bardzo poruszający, świat widziany jeszcze niezniszczonymi oczami dziecka, które funkcjonuje w trudnych warunkach. Dużo przyrody, piękna muzyka, konkretne przesłanie, nie mogłam się oderwać a widziałam więcej niż raz.