Tomassi Teraz mam trochę wyrzuty sumienia że mu to powiedziałem …
To nie miej.
Dobrze mu powiedziałeś.
Nie musisz się wkurzać na gościa, ale stawiać granicę i tyle.
Gość jest dorosły, pewnie jest w nim mały usłużny chłopczyk szamotany przez żonę i córkę.
Tym niemniej, jego emocje to nie Twój problem.
Ale też z drugiej strony, jeśli faktycznie chce Ci/Wam pomóc, to po ustaleniu zasad tej pomocy chętnie ją możesz przyjąć.
Przy ustalonych zdrowych zasadach obu Wam to może wyjdść na korzyść.
Przy chorych lub ukrytych zasadach, jego “ukrytym kontrakcie”, wyjdzie z tego toksyczna papka i kwas.