Bzdura, to dwa różne światy - koniec artykułu 🙂
No dobra… wyprodukuję nieco więcej. W dzisiejszym świecie, gdzie media społecznościowe i internetowe fora pękają w szwach od dyskusji o relacjach damsko-męskich, często słyszymy głosy próbujące zrównać ze sobą feminizm i redpill.
W przypadku naszego forum, jedna z naszych koleżanek rzuciła tezę:
Zauważyliście że feministki i redpilowcy to w zasadzie ta sama moneta, tylko inne strony?
Znam jedną feministkę i ona mówi że nie potrzebuje chłopa, znam też redpilowca i on mówi to samo, tylko w drugą stronę…czy nie uważacie że stworzenie tych dwóch stron to celowa robota by skłócić obie płcie i zarabiać na tym konflikcie…?
Przecież jest pełno i feministek i redpilowcow którzy koncentrują się na wadach drugiej strony i je piętnują gromadząc wokół siebie innych mężczyzn i kobiety….i zarabiając na tym…
Do poczytania całego wątku można zajrzeć tutaj: Feministki i redpilowcy - dwie strony tej samej monety?
https://www.faceciwsieci.pl/czy-feminizm-i-redpill-to-dwie-strony-tej-samej-monety/