Tomassi Sydney a mógłbyś napisac dlaczego…?
Mógłbym.
W ogóle jak zakładasz temat to wysil się bardziej o co Ci chodzi a nie zadajesz jedno pytanie.
Zapytałeś to odpowiedziałem.
Czemu jestem zadowolony?
Jak na razie rzadko bywają zgrzyty i nawet jak się trochę pokłócimy to jak emocje opadną to rozmawiamy na spokojnie.
Dogadujemy się w miarę dobrze, mamy podobne poglądy na dzieci, politykę czy związek małżeński.
Ogólnie nie czuję się, że życie bez związku byłoby realnie lepsze, czy byłoby gorsze? Nie wiem, pewnie nie.
Nie mniej, jeżeli kobieta nie zatruwa Ci życia to już plus, ja aż tak się nad tym nie zastanawiałem.
Ale podam CI przykład, baby lubią te walentynkowe gówno tak samo jak są emocjonalne, cóż taki ichni urok, trudno.
W tum roku moja obecna kupiła na walentynki duży zestaw lego i składaliśmy razem klocki. XD
Jak wstaje przede mną w weekend to robi mi kawę bo wie, że lubię.
Żeby nie było z mojej strony jest sporo wzajemności.
Generalnie nasz związek jest do bólu nudny, tak sądzę, 90% czasu to rutyna.
azagoth Nigdy w moim życiu nie było tyle stabilności, spokoju, rozwoju i zadowolenia z życia jak w ciągu ostatnich 5 lat.
U mnie od dawna też tak jest, jednak to nie jest kwestia bycia/nie bycia w związku a tego co ma się w głowie. Zobaczymy czy nie wejdę w kierat po narodzinach, mam nadzieję, że nie. 😃
Rozwiany To ich kobiety kazały im tak napisać
CIIIIIIIIIIIIIIIIIII KURWA NIE ZDRADZAJ NAS!!! XDDD