Napiszcie proszę czy będąc w relacji macie lub mieliście jakieś wspólne rytuały? Jak traktujecie siebie w życiu codziennym? Co robicie by wpólne życie każdego dnia było ciekawe i pełne pasji.
Ja napisze ze swojego doświadczenia, że w końcu relacyjnie dałam sobie pełen luz. Jest to niesamowite doświadczwnie.
Kultuwujemy miedzy innymi takie dni, jak: środa dzień loda. I to na serio 😊 nie ma środy bez loda.
Wspólne gotowanie. Najczesciej gotujemy wpólnie.
Wspólne spanie. Każdy spi tak, żeby mu było wygodnie ale dotykamy się jakąś częścią ciała.
Pomagamy sobie wzajemnie, gdy któreś jest przeciążone. Wtedy nawet ciężki dzień czy tydzień jest łatwiejszy do przeżycia.