Cześć, mam 24 lata i mam problem odnośnie kobiet.
Jeśli chodzi o relacje to w gimnazjum podobałem się dziewczyną, miałem wtedy pierwszą relację z dziewczyną (chyba wtedy najładniejszą w szkole) co ciekawe napisała do mnie pierwsza, chociaż nic poważnego z tego nie powstało, to całe wakacje mieliśmy ze sobą kontakt.
Następna ciekawa relacja była na koniec technikum, na koniec szkoły pewna dziewczyna dodała mnie na fb, a że mi się podobała to do niej napisałem, kolejne wakacje super minęły, ostatecznie się rozstaliśmy po 3 miesiącach.
I teraz po szkole mam problem, zacząłem pracować, spotykałem się z jakimiś laskami z tindera, ale nie czułem tego, jest to dla mnie mega nienaturalne, mimo to, wracałem do tego syfu przez następne 3 lata.
Teraz już mam dość tych dziadowskich aplikacji, szukam czegoś prawdziwego, naturalnego, tylko nie wiem jak się za to zabrać.
Wychodziłem na jakieś spacery po mieście, próbowałem przełamywać swój wstyd i narazie uważam że jest lepiej, chociaż dalej nie odważyłem się zagadać do żadnej laski na żywo (chyba że pijany).
Jestem ogarnięty, uważam że wyglądam dobrze, ale nie umiem znaleść kobiety.
I TUTAJ PYTANIE DO WAS.
Czy ktoś z was, bardziej doświadczony, ktoś kto miał podobną sytuację, ma jakiś pomysł, jakąś poradę jak mogę zmienić moje nastawienie, znaleść kobietę? Gdzie szukać? Jak zaczynać rozmowy?
Z góry dziękuję za każdą poradę.