Spotykaliście się z kimś, kto jednak ma bagaż doświadczeń z poprzedniego związku w postaci rodziny, lub byłego męża?
Jak odnoście się do takiego stanu? Może Wasi znajomi tak mają?
Zauważyłem, że raczej kobiety mają mniejsze opory by być z kimś “z odzysku” niż faceci.
Zapraszam do dyskusji.