Wg money.pl:
Współczynnik dzietności (TFR) w Polsce w 2024 r. spadł do ok. 1,099, co jest historycznym minimum i jednym z najniższych wyników na świecie. W 2025 r. zarejestrowano ok. 238 tys. urodzeń żywych, co oznacza pogłębiającą się depopulację i przewagę zgonów nad urodzeniami o ok. 168 tys.. Do stabilnej zastępowalności pokoleń wymagany jest wskaźnik na poziomie 2,1.
W publicznych debatach ciągle się o tym mówi, ale polityka prorodzinna nadal skupia się na aspekcie:
- zawodowym kobiety;
- otwartej obyczajowości i podmiotowości kobiety
Sama wiem, że nie dam rady zarabiać dobrze mając dziecko - dziecko choruje, więc moja dyspozycyjność jest chwiejna, więc i zlecenia polecą.
Spokojny etacik jest ciężki do utrzymania przez pracodawcę, więc stabilność zatrudnienia po macierzyńskim jest wątpliwa.
W wielu gminach, na gminę! rodzi się ok.20′ro dzieci na rok, a jest problem ze żłobkami, przedszkolami.
Aspekt infrastruktury medycznej jest oczywisty.
Czy zarządcy tego świata lubią nam robić kociokwik pełen sprzeczności, czy rzeczywiście - wiele rozwiązań nie ma żadnego sensu przy obecnych warunkach ekonimiczno-obyczajowych?