Kholin Pamiętam, że pierwotnie to mnie doprowadzało do furii.
Bo taki jest tego cel, shit test ma sprawdzić czy jesteś “silnym samcem”, a że żyjemy w epoce, w której feedback w postaci zdzielenia po twarzy jest “nie w modzie” to siłę musimy okazywać psychiką.
Dawanie się sprowokować zdecydowanie nie udowadnia tezy o byciu silnym psychicznie.
Przy używaniu siły fizycznej “danie się sprowokować” nie było problemem, gdyż efekt był osiągnięty a “kara” za złe zachowanie była natychmiastowa, nieunikniona i najpewniej skuteczna.
W obecnych czasach musisz być sprytnym stoikiem - z jednej strony umiejętnie dopierdalać do pieca tak, żeby doprowadzać sytuację do absurdu, a z drugiej z kamiennym spokojem wpierdalać niewzruszony popcorn obserwując palące się zwoje mózgowe. Tak wiem, silne i niezależne kobiety nazwą to byciem “toksykiem”, a ja nazwę to posiadaniem swoich granic i uwidacznianiem Ci ich w dokładnie taki sposób, w jaki rozumiesz najlepiej - obracając emocjonalne zagrywki przeciw Tobie.
Kholin Teraz zbywam, czasem dosadnie “przestań pierdolić” lub “musisz się wszystkiego przypierdalać”.
I znów reakcja prawidłowa, aczkolwiek nie jest ona “wychowawcza”.
Jeśli wam zbijanie shit-testów wystarcza to ok, ja wolę ich po prostu nie doświadczać - a to wymaga większego dystansu i zdiagnozowania przyczyn takiego zachowania (często wynikających WPROST z waszego zachowania i reakcji).
Kholin Albo jak robię coś stricte dla siebie, a ona suszy głowe że jej coś to nie na rękę, a musze, a nie mogę wtedy, a jak ona ma sobie z czymś tam beze mnie poradzić blablablablablalbla. To mówie wprost “nie będę z tego rezygnować”. NARA.
Kwestia skutecznej komunikacji oraz konsekwencji w działaniu. Jeśli WIEDZIAŁA, że będę zajęty a mimo to robi lament przed faktem - to oznacza tylko tyle - że sobie na to pozwalasz, bo czas na tą dyskusję by w fazie gdy ją o tym informowałeś, nie teraz.
Ogólnie to dość potężny shit-test jest - sprawdzić czy zmienisz SWOJE plany DLA NIEJ. Nie wyjdziesz z kolegami, nie pojedziesz na delegacje, nie pojedziesz do swoich rodziców etc. bo królewna nagle wymyśliła niecierpiącą zwłoki kwestię X. Wiadomo zdarzają się czasem rzeczy niezaplanowane, ale jeśli reakcją na nie jest panika i wbijanie Ciebie w poczucie winy - to też po części wasza wina za “nie wgranie” schematu postępowania.