Cześć Wam
Od jakiegoś czasu moja dziewczyna “wie lepiej” chodzi o to że w małych i dużych sprawach mówi mi co mam robić…ale nie na bezczela…tylko np idę śmieci wynieść a Ona mówi że po co teraz wynosisz później to zrobisz…albo idę umyć auto, a ona jutro umyjesz jak pojedziemy tam i tam…czyli w ten sposób…i jest tak w wielu sprawach…
Zauważyłem że jej ojciec całkowicie poddał się swojej żonie a jej matce..jak tam przychodzę to jej ojciec w zasadzie co by nie zrobił, to źle…więc przestał robić…
Ja nie chcę by u mnie tak było i swoją strofuje…mówię jej o tym że mi to nie pasuje…ona zauważa ten problem i dziękuję mi że o tym jej mówię bo jak twierdziła … N
nie była tego świadoma…
To dobrze że chyba zwracam jej uwagę…bo im więcej rzeczy tych złych się wyeliminuje tym lepiej dla związku…
Co sądzicie…?