Dzisiaj raport, może nie najbardziej chwalebny, ale stwierdziłem na tyle zabawna historia, że warto się podzielić.
Kiedyś Dodałem na mojego IG laskę, którą ruchałem rok temu i nie umiałem się z nią zgadać - nie odpisywała mi.
Okazało się, że w piątek jechała pić z koleżanką…zobaczyłem to po jej storce. I “magicznie” odezwała się do mnie- czy nie chce do nich wpaść. Jest w barze. Napisałem, że pewnie. Od początku miałem w głowie, że jest w tym jakiś podstęp.
Jeszcze się nie ubrałem porządnie i dostaję od niej wiadomość, “ czy mogę im wysłać blika na picie, bo nuda” - odpowiadam, że pogadamy na miejscu.
Wbijam na wskazana ulice i mówię, żeby wyszły przed lokal ( bo nie miałem najmniejszego zamiaru im cokolwiek stawiać)
Mówię, że skoro tak chciały pić alkohol, to specjalnie dla nich zaopatrzyłem się w wino i wódkę. A one, że chcą bardzo do lokalu iść pić , wrecz na zasadzie: “proszę, proszę, chodźmy do lokalu”
Ja mówię, że nie ma mowy, i że idziemy do mnie do auta. Powiedziałem to stanowczo, bo traktowałem to na zasadzie, albo idą do mnie do mieszkania, albo ja stąd spierdalam.
Reakcje były mieszane, więc chwyciłem za dłoń tą moją, którą ruchałem i mówię “dobra, idziemy bez dyskusji”
Poszliśmy do mojego auta, gdzie podałem im alkohol - na początek wino. Dostałem zapytanie od jej koleżanki, dlaczego to wino jest już otwarte i jest go połowa. Odpowiedziałem, że zostało mi po ostatnim melanżu i szkoda wyrzucać.
(Spoiler: To jest wino, które mi zostało po ruchaniu innej laski tydzień wcześniej 😎)
Czyli liczyły na darmowe szoty i drinki, a dostały zlewki po lasce, którą ostatnio wyruchałem 🤣
Ta moja była mną zainteresowana, pomimo, że jej intencją najpierw przynajmniej, było głównie darmowe napicie się. Natomiast jej ( gruba) koleżanka od początku próbowała nam popsuć plan i coś jej na telefonie pokazywała, że jakiś melanż czy coś…nie pamiętam już dokładnie. i że nie mają dużo czasu.
Docieramy do mnie do domu, wyciągam wódkę ( oczywiście zlewki po innych laskach 🤣 ) i moja od początku się do mnie lepi. Nawet bardzo prosi tą koleżankę o to, by chociaż do 2 zostały, ale ta gruba zostaje nieugięta. Mówią, że są głodne, bo nic nie jadły i czy mogę coś zamówić.
Mówię że spoko i czy chcą pizzę, a one, że tak. Na co ta gruba mówi, że mają czas do 1 w nocy, czyli godzinę czasu… ( przyjechaliśmy do mnie na chatę o północy)
Patrzę na zegarek i mówię “ Kurwa, to co, chcecie się nażreć za darmo i stąd spierdolić ruchać się do innych typów?”
A one, że nie, nie, że gruba po prostu ma tam chłopaka, ale z jakiegoś powodu on jest z kolegą i muszą koniecznie we dwie tam jechać, bo inaczej ten chłopak pomyśli, że jakiś facetów poznawały, skoro sama wróci do niego 🤣🤣
Mówię wprost, że robicie mnie w chuja i coś mi tu śmierdzi, i jak chcą to mogą spadać, bo ja ich w tym mieszkaniu nie trzymam na siłę. No i ta moja mówi, żebym się nie obrażał, bla bla…generalnie od początku dużo się całowaliśmy, potem sama ściągnęła spodnie, gruba się pyta “ zamierzacie się ruchać? Dobra to idę do toalety” ( mam remont mieszkania i tylko jeden pokój jest dostępny)
Więc udało mi się w błyskawicznym tempie wyruchać tą moją laskę, na końcu niby mi prawiła komplementy, że taki zajebisty jestem, że koniecznie musimy się spotkać znowu itd.
Tak więc dlaczego ta historia jest z mojej perspektywy zabawna:
- Napisała do mnie imprezowa laska, która ruchalem, ale potem mnie zlała. Napisała wtedy, gdy była ze swoją koleżanką. Mogła napisać wcześniej w każdej chwili, ale wybrała moment, gdy nie jest sama.
Gdyby napisała “ weź ze sobą kolegę” mogłoby wskazywać, że faktycznie chcą wspólnie spędzić czas. Ale tak, to przecież skazała swoją koleżankę na “ nudzenie się” skoro zostanie bez faceta. Oczywiście chodziło im tylko o darmowe drinki.
Na miejscu okazało się, że z jakiegoś powodu niemal od razu bardzo jej się spodobałem…ja chyba pierwszy chwyciłem ja za dłoń, ale ona dalej mnie nie puszczała. Gruba koleżanka dostaje mind fucka “ przecież ten frajer miał stawiać nam drinki!”
I próbuje sabotować mówiąc, że jest jakas impreza w innym miejscu.
Moja dziewczyna to ratuje I mówi “ proszę, jedzmy do niego, chociaż na chwilę”
Wsiadamy do auta, gdzie gruba dostaje drugiego mind fucka. Zamiast drinków, daje im otwarte wino i wódkę. ( oczywiście ja nic nie piłem )
- przyjeżdżamy do mnie na chatę…i gruba dostaje trzeciego mind fucka, moja laska sama się przy mnie rozebrała i chce zostać całą noc 🤣 ale niestety pozostała nieugięta i dała nam max godzinę czasu.
Szczerze mówiąc jechałem tam bardziej z nadzieją że przynajmniej pocałuje, wzmocnie kontakt, czy coś…nie spodziewałem się że wyjdzie coś więcej 😁