Imbryk jest prawne ustanowienie wspólnego gospodarstwa domowego i określonych przywilejów (podatki, informacje medyczne chyba)
Coś w ten deseń, choć ja mam tu na myśli bardziej związek bardziej przypominający taka zwykła klasykę, dawniej zwany na kocia łapę.
Trochę mnie tym wkurzył, bo na siłę pod przykrywką rodziny musi facetów za mordę trzymać i tyrać ich dosłownie w tym małżeństwie.Jprd tu serio można wyjechać nogami do przodu.
Z resztą wiemy, że małżeństwo to tak naprawdę umowa cywilno prawna, niby stworzona by ludziom żyło się lepiej i łatwiej, ale w dzisiejszej rzeczywistości to tylko jedna strona jest faworyzowana.
Jego forma jest PRZESTARZAŁA. Bardziej chyba, by ludzi kontrolować.
Co ciekawe kobiety bardzo mocno prą właśnie na cywilny, niejako nawet zabezpieczając się, na przyszłość, na ślubne z drugą osobą.
Ale to poboczna dyskusja.
Sek w kociej łapie, że ludzie są sobie zupełnie obcy i ja osobiście dał bym im trochę praw, żeby nie byli obcy. Byłby to taki wentyl bezpieczeństwa, żeby nikt nikogo niczym nie musiał straszyć.
I co najważniejsze, para jeżeli nie ma dzieci ZERO ALIMENTÓW!!! ZERO!!! A nie ekscesy jak teraz, Kurwa europejski nakaz aresztowania. Do roboty Kurwa!!! 800 masz od Jarka psychopaty…
Imbryk common law wystarczy mieszkac razem kilka (dni/tygodni/miesięcy) i dziewczę nabywa prawo do alimentów i już.
No właśnie nie powinno tak być. ZUPEŁNIE, po to człowiek ma wolna wolę, by decydować. Widocznie tamto państwo lepsze od naszego w absurdach.
Czasem, może trzeba wrócić do jaskiń? Zacznie się sądzić JEB PAŁĄ! A alimenty? Tak, jako pochówek.
I można dalej szczęścia szukać. Facet jest wtedy wdowcem, rozwodnikiem i kawalerem jednocześnie. Proste zasady, a tyle korzyści. I co najważniejsze, BEZ ALIMENTÓW.
Ja bym dał facetom taka szansę.
Ale tak się zastanawiam, może ten karolek dobrze zrobił?
Simpy i SPERMOGWIZDY, nawet mając taka szansę, sami by się wjebali w małżeństwo. Kilka dni celibatu i efekt Wow murowany.
Może po prostu Karl jak walnął snusa, to stwierdził, że nie będzie wstydu i festiwalu spermiarstwa robił, wszak stare porzekadlo mówi
Faceci stworzyli małżeństwo, chcieli zatrzymać przy sobie kobietę, a sami się tym ujebali.
Wiec Karol znając te zasadę ciach w nosek… Myśli, myśli…
A chooj jeb weto niczym Skrzetuski
Kończ Waść Pan wstydu oszczędź.
Tak to byśmy czytali o spimpach, co mogli nic nie robić, ale i tak to spierdolilili. Ta, że te snusy dobrze mu weszły 😉