Jako, że mamy upał i nie ma praktycznie czym oddychać to zakładam temat. Na szczęście na tym forum są kobiety i ten post jest skierowany raczej do nich.
Do założenia niedawna gadka ze znajomą, gdzie pokazałem jej w jakich sukniach wieczorowych dobrze prezentują się kobiety, a że był dekolt, padło magiczne
“zrobione ma”, ale my nie o tym.
I dawaj o Lini między piersiami… Dość ciekawe zjawisko.
Zauważyłem, że kobiety nawet między sobą, same sobie nie ufają, odnośnie korzystania z zabiegów medycyny estetycznej do tego stopnia, że… Muszą to sprawdzić. I wspomniana znajoma mi o tym powiedziała.
A z tymi skuniami to nie pierwsza taka sytuacja. Podobnie było u kolegi, tylko inny model sukni, inny kolor inna dziewczyna, ale jego dziewczyna przechodząc koło nas. “zrobione ma,a nie? Popatrz na linie między…..”
Wiec drogie Panie jak to u was jest? Że ludzie korzystają z tego typu zabiegów nie będę temu zaprzeczać, ale żeby nie wierzyć same sobie… Trochę dziwne to.
Tak jakby potwierdzenie reguły, że kobiety malują się nie dla faceta, a by inne zazdrościły.
Brawa w tej sytuacji należą się zarówno krawcowej, projektantce jak i lekarzowi, bo przed ekranem komputera siedzą teraz obydwie i przekomarzaja się “jak nienaturalnie biegnie linia między biustem”
A my z tyłu na kanapie odpalamy konsole i pokazujemy V nie na znak zwycięstwa w grze…
A kobiety mogą się wypowiedzieć.