Że wdrapywanie się pod górkę w Krynicy Morskiej, mojemu samochodowi nie wyszło nazbyt dobrze… “Mało nie spalił do reszty prawej opony, więc w góry weźmiemy już Twój”
A sam obiecałem sobie, że jak wrócę, to kupię taki kartonowy model do sklejania. Albo nawet pójdę za ciosem i sam go zrobię.
W dzieciństwie bardzo lubiłem modele,szczególnie morskich latarni.
Jako dziecko skleiłem “Kikut” oraz XIX wieczne Czołpino
Stoją gdzieś w rodzinnym mieszkaniu na szafce. Jeszcze z Ojcem skejaliśmy.
Ostatecznie przyszedł mi do głowy pomysł, by posklejać największą Latarnie czyli te że Świnoujścia. Leży o ile nie wyrzuciłem gdzieś jeszcze fabrycznie drukowana w formie książki i zeszytu.
A Wy sklejaliscie modele? Jakie?
Taki temat dla rozluźnienia.