@Jasnie_Pan
Myślę podobnie, tylko że
Jasnie_Pan odsetka ludzi świadomych mniej czy bardziej.
Dawniej było mniej ludzi w internecie, a jeżeli już byli to w większości z otwartym umysłem i świadomi, z którymi można było ciekawie porozmawiać i często taka wirtualną znajomość przenosiła się do realnego świata.
Niejako internet uzupełniał licznik dobrych i ciekawych relacji oraz podtrzymywał te ze świata żywych (kiedy dzieliła odległość)
Dziś raczej polaryzuje i dzieli niż pomaga.
Jasnie_Pan Jak widać Polska nie przechodzi jakiejś gruntownej rewolucji świadomości.
I właściwie Ci ludzie teraz przybili na neta i swoje nauczania głoszą… Widać to szczególnie na grupkach.
Jasnie_Pan jeśli ma być od relacji, to trzeba szukać w swojej sferze zainteresowań i dążyć do reala.
Tak i tu zamiast forów zainteresowań pojawiają się grupki typu FB.
Coraz częściej widzę coś w rodzaju “apeli do administracji”, żeby ostro wywalali z takiej grupy, tych którzy właśnie wykolejaja tematy czy urządzają pyskowki w komentarzach.
Czyli widać, że normalni użytkownicy (Ci od hobby, którzy lubią to co robią) już też widzą, że grupka zmierza mocno nie w te stronę co nie trzeba.Że robi się tam rynsztok.
Ale naśmieszniejsze jest to, że Administracja po takim apleu… Pacyfikuje tych normalnych, usuwa posta i zostawia tych hejterów.
Przez co całe miejsce na tym traci. I tak się dzieje praktycznie wszędzie, na grupach zainteresowań, portalach randkowych, aplikacjach, poczytaj kom na Insta.
Globalnie internet z dobrego narzędzia (dawniej), które pomagało nawiązywać znajomości lub je utrzymywać stało się miejscem niwprzyjaznym zwykłemu użytkownikowi.
Który nie ma w zamiarze kąsać drugiego użytkownika, wyzywać go, lub po prostu wchodzić w te pyskowki.
Bardzo dużo ludzi zgodnie odpowie, że internet stał się szlamem, ten dzisiejszy.
Mnie tylko cieszy, że inny to widzą i piszą i smuci, że dla adnima takiej grupy liczy się ilość nie jakość. Nie wyliczając grupek płatnych, gdzie liczy się jeszcze hajs.