Budzisz się codziennie z obfitym wzwodem?
Ja gdy miałem bardzo przejebany okres stresowo/finansowy miałem zjazd libido jak i ogólnej kondycji psychicznej i na mnie wpływało to całościowo. Zarówno pod kątem seksualnym, humoru, wyników treningowych jak i ogólnej życiowej rzutkości. Zacząłem wpadać w paranoje, że do końca życia będę impotentem.
To był stres i zmęczenie połączone ze stanami despresyjnymi, które były tylko pochodną ogólnej pizdy życiowej. Gdy wrócił wigor życiowy, wiara, działanie, góra głowa i dolna głowa zaczęły działać bez zarzutu. Nie wiem czy każdy tak ma ale jak siada, to u mnie siada wszystko.
Stres najgorsze kurestwo.
P.S. Opędzluj dużo arbuza, jak zauważysz, że staje bez problemu znaczy, że hydraulika działa tylko głowa nie. Reszta tak jak Pany piszą, ćwiczenia są bardzo ważne, dieta, warto zrobić ogólne badania. Nie trzeba nosić ciężarów ja trenuje kalistenikę od lat i godzinka dziennie starczy, żeby dać sygnał do mojego boskiego krocza, że wszystko jest ok.