Jasnie_Pan czy przykładowo widoczne jest dla ciebie, że brytyjczycy czy polacy planują powrócić do Polski lub gdzieś indziej lub na prowincje?
Exodus białych Anglików na prowincję i generalna ucieczka z aglomeracji odbywa się nieustannie. Któregoś roku pół miliona białych Anglików uciekło z Londynu.
Polaków wraca sporo, pensje są już porównywalne, standard życia w Polsce śmiem twierdzić jest znacznie wyższy dla przeciętnego Kowalskiego. Jeśli byłeś fizyczną siłą roboczą - zostawanie w UK nie ma żadnego sensu.
Z drugiej strony jeśli masz unikalny skill lub robisz karierę i wspiąłeś się trochę wyżej w hierarchii - nadal można tu zarobić dobre pieniądze… ALE. Gospodarka jest w gównie, budżet nie spina się od lat, ktokolwiek wygra następny (tak jak w Polsce z resztą) będzie musiał wyciąć 90% socjalu i urzędników do spodu, co skończy się strajkami i rozróbami.
Masz w rzeczy samej wrogą i agresywną populację, która w większości nie pracuje, produkuje dzieci masowo, ssa z państwowego cycka i weź ich odetnij od koryta. Sceny z Paryża to nawet nie gra wstępna tego co się wydarzy w UK jeśli pojawi się władza, która przestanie udawać, że problemu nie ma.
Jasnie_Pan Czy jest to rzecz o której mówi się w normalny dzień jak plan kupna nowego domu czy auta?
Większość angoli w biurach tzw. NPC zaczyna dostrzegać, że zamykanie kogoś za niemiły komentarz na 2 lata vs skazywanie gwałciciela na kilkanaście tygodni aresztu w zawieszeniu za gwałt na małoletniej - to prawdopodobnie nie efekt, który chcieli by widzieć. Nadal sporo jest lewicowego betonu i pierdolenia o “biednych ludziach, którym trzeba pomóc”.
Nie odzywam się.
Nie mój kraj, nie planuję tu zostać, to narzędzie i źródło dochodu, już spędzam każdą możliwą chwilę poza UK i czas ten będzie tylko rosnąć.
Sporo ludzi pracujących ze mną chce przylecieć do Polski zobaczyć to co widzą na tik toku - czyste ulice, porządek, bezpieczeństwo. Oni nie wierzą, że tak się da żyć.
Jasnie_Pan Myślisz, że dąży to do trwałej eskalacji, która zmienia politykę kraju w perspektywie ile lat w wyniku “rewolty”? Czy podzielenia wpływu na getta i białą prowincje?
Wszystko na raz. Lewicowe gwiazdki i politycy żyją w drogich odgrodzonych od świata osiedlach.
Tzw. “robole” mają kompletnie dość.
HMO są dewastowane i palone, dlatego mieszkanie koło jednego nie należało do najbardziej relaksujących doświadczeń.
Chwilowo mam tam zakwaterowanych brytoli po wyjściu z domów dziecka, też jest cyrk ale to nic w porównaniu z tym co było jeszcze miesiąc temu.