Obliteraror
Obliteraror Dawaj zatem, zaskocz mnie : ) Jakie ja mam kompleksy w wieku 41 lat? Chętnie się dowiem, bo człowiek uczy się całe życie, a nauka od kogoś z takim życiowym doświadczeniem i dorobkiem jak Ty to przecież same plusy.
Przecież widać, że masz kompleksy i ból wiadomej części ciała w kontekście kobiet, męskiej atrakcyjności i tego, że dzielimy mężczyzn na lepszych i gorszych.
Nie chcesz o tym mówić, ukrywasz to i udajesz, że jest inaczej, ale da się to zauważyć.
azagoth
azagoth Nie ma w tym wiele logiki ani nie jest to zawiłe. Biedne panie tak bardzo chcą aby uważać je za skomplikowane i nieodgadnione. Tymczasem, moim zdaniem, jest to czyste działanie w oparciu o instynkt zachowania gatunku i instynkt przetrwania podlane sosikiem chwilowego społecznego uwielbienia waginy oraz wyrachowania. Żadnej głębi i skomplikowania.
Jest w tym logika, wbrew pozorom jest to racjonalne zachowanie. Wredne, ale racjonalne.
Jest to zawiłe i skomplikowane o tyle, że ma charakter “chcę, ale jednocześnie nie chcę”. Większość facetów tego nie rozumie i myśli, że to są “niemożliwe do zrozumienia kobiece humory”.
azagoth Zgadzam się. Dodam, że jest to przede wszystkim oszukiwanie samej siebie przez taką kobietę. I krzywdzenie przede wszystkim samej siebie.
Moim zdaniem to nie jest oszukiwanie samej siebie, ani krzywdzenie siebie. To jest wybór tego, co z punktu widzenia kobiety jest bardziej korzystne.
Co ma robić kobieta z wyglądem 5/10? Ma czekać na wymarzonego partnera, którego nigdy nie będzie miała? Zestarzeć się i zostać zgorzkniałą starą panną?
Jej bardziej się opłaca założyć rodzinę z przeciętnym facetem, który jej nie pociąga jako mężczyzna, ale razem z którym ona będzie miała dziecko. Jej miłość do dziecka może być silna i szczera, może nadać jej życiu nowy sens.
Moim zdaniem większość małżeństw taka jest. Czasami jest to łatwo zauważyć, a czasami jest to trudniejsze. Rozejrzyj się wokół siebie, spójrz na różne małżeństwa i na miłość większości kobiet do swoich dzieci. Naprawdę uważasz, że one krzywdzą lub oszukują same siebie? Czy myślisz, że bez swoich dzieci byłyby bardziej czy mniej szczęśliwe?
Zapewne większość ludzi, których znasz, urodziła się w takich małżeństwach. Czy uważasz, ze to źle, że się urodzili? Spójrz na swoich kolegów, członków rodziny i tak dalej.