KimUnJest Zgadzam się. Nie tyle chodzi o zaatakowanie Polski przez Ruskich, co wykorzystanie Polski przez NATO, a ściślej USA, do załatwienia sprawy ukraińskiej.
Rola Polski nie zmienia się od 45′ roku. Z tą różnicą że obecnie jest po drugiej stronie barykady.
KimUnJest No właśnie cholernie trudno zdefiniować jakiś front w tym kotle geopolitycznym. Chiny, USA, Iran, Bliski Wschód, ruski niedźwiedź się przebudził.
Rosja to mocarstwo regionalne. Cała potęga np ZSRR była wykreowana przez Zachód po to aby zniszczyć hitlerowskie Niemcy.
Sytuacja zmieniła się dopiero w momencie mordu na amerykanach na wzgórzu 303 podczas wojny w Korei, kiedy pod jurysdykcją Rosjan Koreańczycy zabili kilkudziesięciu jeńców.
Wtedy USA zdała sobie sprawę kogo wyhodowała na swoim ramieniu. I od tego momentu zaczęła się seria wzajemnych konfliktów.
Afganistan, Kuba, Grecja, Wietnam i wiele innych.
Dopiero za sprawą Reagana, który tak rozkręcił wyścig zbrojeń że Ruscy się posypali, świat stał się jednobiegunowy mocarstwowo.
Bardzo podoba sytuacja jest obecnie z Chinami.
leto W ogóle najeźdźcze działania Rosji chyba się średnio kalkulują na takim podstawowym, ekonomicznym poziomie. Nawet w przypadku relatywnie malutkiego i relatywnie łatwego dla nich do ogarnięcia Krymu (duże poparcie dla władzy Rosji w społeczeństwie), roczny koszt zarządu/okupacji szacowany jest na 1-2.7mld $ (a to nie uwzględnia kosztów wojskowych!). To co tu mówić o próbie zajęcia i podporządkowania sobie Polski.
Krym to bardziej element wizerunkowy, ale również i geopolityczny. Można tam swoją flotę umieścić 🙂
Z tego powodu uśmiercono Kaddafiego, który chciał w Trypolisie udostępnić port dla Ruskich i handlować w złocie nie w dolarze.