Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Dziwna relacja z kobietą.
#1

Witajcie, już od paru dobrych miesięcy zmagam się z bardzo dziwna relacją z kobietą. Ale zaczynając od początku. Paręnaście miesięcy temu na wyjeździe, który trwał 3 tygodnie i mieszkaliśmy w jednym domu, bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Nic w tym dziwnego, jednak ona miała jak i również dalej ma tego samego chłopaka. Przez te 3 tygodnie spędzaliśmy bardzo dużo czasu, wieczorami rozmawialiśmy, jak i również doszło między nami do bardzo namiętnych pocałunków. Kiedy jej facet dzwonił zapewniała go, że wszystko jest okej i nic się nie dzieje. W skrócie oszukiwała go. Kiedy wróciliśmy z powrotem do naszego miasta, kontakt lekko się urywał, aż w końcu postanowiłem jeszcze bardziej urwać kontakt i trwało to dobre 3 miesiące może troszkę więcej. W międzyczasie, ktoś ze znajomych powiedział, co się tam działo pod jego nieobecność, lecz po rozmowie myślę, że go okłamała i zrobiła mu piękne oczka i powiedziała mu, że to nieprawda. Przed całym tym wyjazdem ona zerwała z chłopakiem i również wtedy przy wspólnych znajomych się obciskaliśmy itp. ale po czasie do niego wróciła. Dziś wygląda to tak, że na jednym z komunikatorów dalej piszemy, wspomina ona i ja jak to wyglądało cytując "ciekawe czy teraz też jesteś taki łatwy" a ja również zadaje jej to samo pytanie, i tak sobie szpileczki wbijamy nawzajem. Zadaje jakieś pytanie jaki kolor włosów sobie zrobić itp., wymieniamy się zdaniami (jesteśmy na tym samym kierunku studiów) Ostatnio również się spotkaliśmy sam na sam, lecz do zbliżenia nie doszło ale czuć to w powietrzu (znajomi też to czują), że coś jest na rzeczy. Wysyła przez jedna aplikację zdjęcia z chłopakiem jak się obściskują i później piszemy jak gdyby nigdy nic właśnie o różnych rzeczach, gdzie ja będąc w związku z dziewczyną na której mi zależy raczej nie pisał. Proszę o jakąś poradę jak rozwikłać ten problemik, który chodzi za mną ładne kilka miesięcy.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#2

Musi sie określić jak i Ona jak i Ty. Albo w prawo albo w lewo. Albo Ona zrywa z tym swoim chłopakiem i jest z Tobą albo Ty stawiasz jej jasne warunki co do znajomości. Chyba, ze chcesz być nadal tym drugim to okej. Ogólnie z taką Kobieta to bym nie był bo jak jego puszcza w rogi z Tobą to Ciebie potraktuje tak samo.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#3

Moim zdaniem jesteś jej zabawką. Jedną z wielu.

@BadzBliskiDlaBliskich Ty też jesteś tym drugim, ale przegrywasz z matką kobiety, a nie innym mężczyzną.

 x 1  x 0  x 0  x 0 


"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz
#4

(01-11-2020, 23:10 PM)Harbinger napisał(a): Moim zdaniem jesteś jej zabawką. Jedną z wielu.

@BadzBliskiDlaBliskich Ty też jesteś tym drugim, ale przegrywasz z matką kobiety, a nie innym mężczyzną.
Dokładnie tak. I już nie jesteśmy razem. Wcześniej miałem post o swojej sytuacji ale usunąłem go. 

Postawiłem wszystko na jedną kartę i zamieszkałem w 3 z Nimi i 2 psami. Jak DLA Mnie horror jeden wielki, nie dość, że Kobieta zupełnie inaczej się zaczęła się zachowywać to na dodatek tak jak pisałem byłem 4 a czułem się jak 5 koło u wozu. Najpierw wiadomo Mamusia, później jeden pies i, później drugi pies a Ja gdzieś na końcu jak tej "miłości" całej starczy DLA Mnie. Ogólnie zauważyłem krytykowanie mojej osoby, mówienie jak mam coś robić, jeżeli Kobiecie coś mówiłem, że trzeba zrobić np. Badania z krwi to mówiła Om Ok, a, później przychodziła i mówiła, że idzie za 3 dni na badania bo Mama mówi, żebym poszła. Z moim zdaniem w ogóle się nie liczyła i w każdym sporze bylem na przegranej pozycji. Od samego początku, ponieważ z mniejszej chaty mieliśmy po jakimś czasie przeprowadzic się na wieksze. 3 dni po mieszkaliśmy w małej chacie a w 4 dniu One same pojechały i wynajęły mieszkanie bo była okazja, oczywiście nic o tym nie widziałem i zrobily to bez ustaleń że Mną. Poczułem się okropnie, ponieważ już było widać, że Mamusia jest nr. 1 a Ja na 2 i gówno mam do gadania(chodź dla Mnie 4,ponieważ psy były karmione jak male dzieci 2x dziennie Shitsu co dla Mnie jest szczurem nie psem) no i co wprowadziliśmy się w piątek a ja w sobotę miałem nie fart z policją, odwiedziny panów ze Mną w nowej chacie, szybkie przeszukanie i tak naprawdę nic się nie stało, nie nikogo nie zamordowałem a właśnie tak zostałem potraktowany jak wróciłem do domu. Zostałem wyrzucony z chaty przeznie i przekonałem się, że ta Baba nie jest dla Mnie, ponieważ Kobieta powinna za Facetem stać murem a ona nie stała, więc po co Mi taka Baba. A jakby się coś na prawdę  stało to by pierwsza spieprzyła do Mamusi. a ta urządziła popisuwe przed Mamusia zamiast dać wsparcie. Wyszło szydło z worka i bardzo się z tego powodu cieszę bo wiem, że nie tego szukałem w życiu. A ja chciałem się zaręczać coś Mi się odkleiło ale na szczęście sprowadzili/em Mnie /się na ziemię. Moim zdaniem lepiej spróbować i żałować, że nie wyszło (chodź Ja tu nie żałuję wręcz przeciwnie) niż nie spróbować i żałować, że się nic nie zrobiło i, później snuć domysły jakby to było. 

Już nie wspomnę o strefie intymnej, której od początku nie było jak trzeba. A ja nie będę się prosił lub upominał o rzeczy, które powinny być na porządku dziennym. 13 dni mieszkaliśmy razem i od początku zaczęły się wymówki, które bardzo dobrze znam ale to inna kwestia. 

Obecnie jestem sam i dobrze Mi z tym. Chociaż miałem parcie na zaręczyny, ślub i dzieci ale to minęło jak i uczucie do niej. Wiem, że Mnie nie kochała. Ona żyje dla Mamy a Mama dla Niej. I niech tak żyją bo Ja od początku byłem tam zbędny i tak czułem się właśnie. 

Pytać chętnie odpowiem na wszelkie pytania. 

Pozdrawiam

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#5

(21-11-2020, 08:02 AM)BadzBliskiDlaBliskich napisał(a):
(01-11-2020, 23:10 PM)Harbinger napisał(a): Moim zdaniem jesteś jej zabawką. Jedną z wielu.

@BadzBliskiDlaBliskich Ty też jesteś tym drugim, ale przegrywasz z matką kobiety, a nie innym mężczyzną.
Dokładnie tak. I już nie jesteśmy razem. Wcześniej miałem post o swojej sytuacji ale usunąłem go. 

Postawiłem wszystko na jedną kartę i zamieszkałem w 3 z Nimi i 2 psami. Jak DLA Mnie horror jeden wielki, nie dość, że Kobieta zupełnie inaczej się zaczęła się zachowywać to na dodatek tak jak pisałem byłem 4 a czułem się jak 5 koło u wozu. Najpierw wiadomo Mamusia, później jeden pies i, później drugi pies a Ja gdzieś na końcu jak tej "miłości" całej starczy DLA Mnie. Ogólnie zauważyłem krytykowanie mojej osoby, mówienie jak mam coś robić, jeżeli Kobiecie coś mówiłem, że trzeba zrobić np. Badania z krwi to mówiła Om Ok, a, później przychodziła i mówiła, że idzie za 3 dni na badania bo Mama mówi, żebym poszła. Z moim zdaniem w ogóle się nie liczyła i w każdym sporze bylem na przegranej pozycji. Od samego początku, ponieważ z mniejszej chaty mieliśmy po jakimś czasie przeprowadzic się na wieksze. 3 dni po mieszkaliśmy w małej chacie a w 4 dniu One same pojechały i wynajęły mieszkanie bo była okazja, oczywiście nic o tym nie widziałem i zrobily to bez ustaleń że Mną. Poczułem się okropnie, ponieważ już było widać, że Mamusia jest nr. 1 a Ja na 2 i gówno mam do gadania(chodź dla Mnie 4,ponieważ psy były karmione jak male dzieci 2x dziennie Shitsu co dla Mnie jest szczurem nie psem) no i co wprowadziliśmy się w piątek a ja w sobotę miałem nie fart z policją, odwiedziny panów ze Mną w nowej chacie, szybkie przeszukanie i tak naprawdę nic się nie stało, nie nikogo nie zamordowałem a właśnie tak zostałem potraktowany jak wróciłem do domu. Zostałem wyrzucony z chaty przeznie i przekonałem się, że ta Baba nie jest dla Mnie, ponieważ Kobieta powinna za Facetem stać murem a ona nie stała, więc po co Mi taka Baba. A jakby się coś na prawdę  stało to by pierwsza spieprzyła do Mamusi. a ta urządziła popisuwe przed Mamusia zamiast dać wsparcie. Wyszło szydło z worka i bardzo się z tego powodu cieszę bo wiem, że nie tego szukałem w życiu. A ja chciałem się zaręczać coś Mi się odkleiło ale na szczęście sprowadzili/em Mnie /się na ziemię. Moim zdaniem lepiej spróbować i żałować, że nie wyszło (chodź Ja tu nie żałuję wręcz przeciwnie) niż nie spróbować i żałować, że się nic nie zrobiło i, później snuć domysły jakby to było. 

Już nie wspomnę o strefie intymnej, której od początku nie było jak trzeba. A ja nie będę się prosił lub upominał o rzeczy, które powinny być na porządku dziennym. 13 dni mieszkaliśmy razem i od początku zaczęły się wymówki, które bardzo dobrze znam ale to inna kwestia. 

Obecnie jestem sam i dobrze Mi z tym. Chociaż miałem parcie na zaręczyny, ślub i dzieci ale to minęło jak i uczucie do niej. Wiem, że Mnie nie kochała. Ona żyje dla Mamy a Mama dla Niej. I niech tak żyją bo Ja od początku byłem tam zbędny i tak czułem się właśnie. 

Pytać chętnie odpowiem na wszelkie pytania. 

Pozdrawiam

Pytać nie będziemy, bo nie ma o co. Na szczęście rachu ciachu i po strachu. Szybko się sprawa rozwiązała. Ciesz się że w nic nie zainwestowałeś. Opatrzność chyba nad Tobą czuwała, że mendy wpadły i wyszło szydło z wora. Nie wiem czy oglądałeś "Tato", jak nie to zobacz. Świetna rola Bogusia Lindy.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2020 - Forum software by © MyBB