Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Jak się odnaleźć w tej pracy?
#1

Cześć,
piszę do Was o ocenę mojego zachowania i ewentualną poradę.

Miesiąc temu zacząłem pracę. Nie będę wnikać w szczegóły co to, w skrócie od niedawna jestem inżynierem a praca to serwis czyli powiedziałbym poniżej moich kwalifikacji. 
Mimo to praca dość ciekawa, sporo się uczę nowych rzeczy, fajnie płacą. Teraz raczej nie ma rynku pracownika więc jest ok generalnie. Popracuję ile się da i może zmienię za jakiś czas. Chyba że sami ze mnie zrezygnują Smile

Pytanie dotyczy głupich żartów i ripost. Sporo jest tu osób bez większych ambicji czy wykształcenia, dość prymitywnych rzekłbym, również szefostwo. Nie obrażając nikogo ale wiecie o co chodzi. Ku..., chu..., kogo nie ru..ałem, ile nie wypiłem, gimnazjalne żarty i zarzutki. Nie wszyscy ale generalnie nie do takiego środowiska byłem przyzwyczajony :p
Mam pewne doświadczenie, ilość firm znaczna choć łącznie pracowałem tylko powiedzmy rok z hakiem, z czego 4msc zdalnie. I były to głównie staże w wakacje lub jakieś takie dorywcze prace. Teraz pierwsza taka powiedzmy serio serio.

No i jest to dość takie agresywne środowisko, cały dzień zlatuje na znajdywaniu coraz to nowszych ripost.
Podam Wam przykłady jak ja reaguję.

1) Przełożony:
Zamówiłem buty dla Ciebie. 200zl w błoto. Jak Cię wypier..lą to będziesz musiał zwrócić.
Ja: to wynika że muszę się sam zwolnić żeby uniknąć opłaty. 

2) Inny pracownik, taki jakby szef grupy:
Ej, zobacz on je parówki. Nie chciałbyś mu włożyć?
Ja: Nie, dzięki, wolę młodszych.

3) Szef zagroził mi że nie przedłuży mi umowy jak nie będę szybciej robić.
Ja: Wszystko przyjmę, jestem człowiekiem cierpliwym i pokornego serca.

W sumie nigdy nie odpowiedziałem nic w stylu żeby tak się dana osoba nie zwracała do mnie czy że nie życzę sobie. A chyba powinienem. Na początku szef miał pretensje że danego dnia nie widział mnie pracującego to powiedziałem że tak to sobie możemy gadać ale jak ma coś do tego to niech mi powie na bieżąco bo teraz to nawet nie wiem o jaki moment chodziło, może po prostu byłem w toalecie czy na przerwie. I wtedy przyznam że się dobrze z tym czułem. Zareagowałem normalnie, bez spiny, ale też wyraziłem wyraźnie swoje zdaniem.
I chciałem tak to rozgrywać ale poznałem sytuację panującą w firmie, tzn praca sama w sobie generalnie fajna, zarobki dobre, do tego ta epidemia więc przebierają w pracownikach. I mówili mi nowo poznani znajomi że to częste tutaj że rzucają Ci tekstem i patrzą jak zareagujesz. Jak będziesz się stawiać/pyskować to po prostu nie przedłużają umowy i kolejny. Chcą mieć posłusznych roboli. Dlatego przeszedłem na takie bardziej normalne riposty niż stawianie swoich warunków itd. bo zależy mi na pracy i serio nie chcę jej stracić, przynajmniej jeszcze nie teraz.
Ale już mnie to psychicznie męczy że wiem że nie mogę zareagować tak jakbym chciał bo po prostu mnie wywalą. Tak jak pisałem, nie mam zbyt dużego doświadczenia w pracy więc proszę o poradę jak powinienem do tego podejść.

Ogólnie mam wrażenie że mnie tam nie lubią, choć wątpię że to przeze mnie bo jestem lubiany wśród znajomych. Wyglądam normalnie, jestem normalny. To nie tak że przyczepiają się do czegoś konkretnego we mnie. Pewnie tak podchodzą do nowych, wywalone w to mam, ślubu nie braliśmy a wątpię żebym tam popracował dłużej niż pół roku. W skrócie, trafiłem na bandę imbecyli i doradźcie jak się tu odnaleźć. Czuję się jakbym wrócił do gimnazjum.


Pozdrawiam

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#2

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2020, 12:03 PM przez vlad1431.)

Zmartwie Cie, ale nic na to nie poradzisz. Raczej nie jest Twoim priorytetem zniżać się do poziomu tam panującego. Jeżeli jest możliwość awansu, albo przeniesienia do innego działu, gdzie mógłbyś się wykazać swoimi predyspozycjami to tak. A jak masz robić to co reszta swołoczy, to albo będziesz udawał że nie odstajesz ambicjami od reszty, albo zawsze będziesz miał pod górę. To jest zwykła ludzka zazdrość i zawiść. Co do szefów, tak się zachowują na ile jego pracownicy dają się traktować. Jak miałem 20 lat zmieniałem robote max co pół roku. Wiem że jest "plandemia" i z robotą może jest trochę gorzej, przynajmniej w mojej branży. Ale jak się zwalniałem, to w ciągu kilku godzin miałem 5 ofert pracy. A ja sobie chciałem kilka tygodni odpocząć. Dlatego sugeruje znaleźć pracę, w której będziesz czuł się potrzebny i spełniony, a oferty i propozycje będą się sypać same.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#3

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2020, 09:55 AM przez Simple.)

Albo "wyscielesx swiat grubym dywanem zeby nie zranic stóp idac przez zycie albo zaloz buty na grubej podeszwie"
Proste.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#4

W pracy trzyma mnie pieniądz, nie mieszkam już z rodzicami więc no przyda się Smile

No nic, posiedzę póki jestem ale zacząłem już wysyłać CV w inne miejsca.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#5

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2020, 17:53 PM przez Simple. Powód edycji: Błedy )

Wbrew temu co pierdola w telewizorni szukaja do roboty do Strabag'a (dobra austijacka firma dzialajaca w Polsce), Skanska. Wszystkie Mostostale (kazdy z nich jest oddzielna firmą tak jak Mostostal W-wa czy Mostostal Płock) w calym kraju. Wyksztalcenie obojetne. Nie siedz nie marnuj czasu. Pisze to z wlasnego kilkudziesiecioletniego stażowego doswiadczenia.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#6

Dzięki za wypowiedzi chłopaki. Zacząłem już wysyłać CV i pewnie zmienię pracę gdy pojawi się dobra możliwość.

 x 1  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#7

A może po prostu patrzysz na nich z góry i to widza i czują?

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#8

W pewnych miejscach po prostu jest taka, a nie inna atmosfera, ponieważ tworzy się grupa osób, których suma IQ wynosi maksymalnie 100. Big Grin
Ja aktualnie pracuję na magazynie. Jest to miejsce dobre dla osób, które chcą przepracować 8 godzin w względnie normalnej atmosferze i po wyjściu z pracy móc bez problemu o niej zapomnieć. Mi to pasuje. Mogę zająć się swoimi zajęciami i nic nie zaprząta mi głowy.
Byłem w kilku magazynach i wiem, że można spotkać porządnych ludzi, jak i tych głupszych. Bez względu na to, jacy są, pytasz się ich, jakie mają zainteresowanie, marzenia, cele, co chcą robić za kilka lat i tak dalej. I co?
Interesują się piłką, graniem w gry. Piją, palą. Nie mają żadnych aspiracji. Nie wiedzą, co by chcieli robić za kilka lat. Nie mają pomysłu na siebie. A książkę to czytali w liceum.
Przechodząc w końcu do meritum.
Nie myślą o tym, by mieć w życiu lepiej, łatwiej. Takie osoby są niestety głupie i nigdy nie sięgną niczego więcej poza tym, co już mają. Ale czy warto im o tym mówić?

Jeżeli uważasz, że jesteś inny, to nigdy nie dasz rady się z nimi dogadać. Dużo zakładów szuka ludzi, bez względu na sytuację z wirusem. Dobrze jest olewać takie miejsca i szukać bardziej odpowiedniego pod względem ludzi i stanowiska.

 x 0  x 1  x 0  x 0 


"Nie możesz pozostawić wszystkiego losowi. On ma wiele do zrobienia. Czasami musisz mu pomóc. " - Leonardo da Vinci
Odpowiedz
#9

(20-11-2020, 01:20 AM)Leorth napisał(a): Nie myślą o tym, by mieć w życiu lepiej, łatwiej. Takie osoby są niestety głupie i nigdy nie sięgną niczego więcej poza tym, co już mają. Ale czy warto im o tym mówić?

Jeżeli uważasz, że jesteś inny, to nigdy nie dasz rady się z nimi dogadać. Dużo zakładów szuka ludzi, bez względu na sytuację z wirusem. Dobrze jest olewać takie miejsca i szukać bardziej odpowiedniego pod względem ludzi i stanowiska.

Myślę,że czasem warto im o tym powiedzieć.Niejeden się obudzi rzuci to co robi i zmieni swoje życie.Najpierw musi tylko być na nocnej zmianie pozostawiony sam sobie.

A jeśli chodzi o zakłady,to nie mogę nic innego napisać jak zgodzić się z ostatnią Twoją Myślą.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#10

Ja miałem okazję pracować na dwóch magazynach. Na pierwszym szybko zostałem awansowany na handlowca, ale wcześniej akurat na tym magazynie większość ludzi była kulturalna i oczytana, także akurat jako pierwszą pracę wspominam dobrze, praca była ciężka bo przerzucałem 10-20 ton kartonów z bananami, ale szybko przywykłem, poza tym że nie lubiałem pracować w rękawiczkach i do dziś dłonie potrzebują od tego czasu kremu. Ale wspominam tę prace dobrze, bo dobrze mi się tam pracowało. Także nie ma reguły. Na drugim z kolei już atmosfera była wiele gorsza, też docelowo miałem być handlowcem, ale właściciele to byli chłopy, którzy jeden z nich zaczynał od rozwożenia towaru Ładą, a za kilka lat jeździł Jaguarem, ale słoma w butach została. A ja młody na magazynie musiałem prawie powalić dwa razy większego starszego chłopa, żeby mieć tam pozycje. Ale że miałem wyjebane, to popracowałem tam na szczęście tylko miesiąc.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#11

Przeszedłem przez kilka zespołów, ostatecznie trafię do innego który jest bardziej normalny, choć mając teraz szerszy obraz to wcześniej też nie było źle.
Piszecie o braku ambicji. Wiadomo jak wygląda przekrój społeczeństwa, większość ludzi nie ma większych celów itd. Ale w sumie mam to gdzieś, co kto robi ze swoim życiem.
Problem jedynie gdy ktoś oprócz tego zachowuje się patologicznie i tą patologią oblewa inne osoby.
Nie wiem jak Wam, ale mi zawsze ciężko było normalnie się komunikować z takimi ludźmi, chyba że też zacznie się zachowywać w ten sposób.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#12

Wkraczasz między wrony, krakajże jak i ony. A drugie to, że z chamem jego bronią nie wygrasz. Dlatego muszisz tą pracę zmienić. Nie oglądałem calego, bo za ciężki, ale przypomniał mi się film "Symetria". Kiedy normalny koleś przyszedł do więzienia a stał się patologicznym psychopatą. Nikogo na siłę nie zmienisz, a czy warto dawać przykład, raczej rzadko. Nie wiem od czego to zależy, bo według mnie od zarządzania firmą. Pracowałem swego czasu w największej w mojej branży korporacji w Polsce i tam nie było czegoś takiego, że ktoś komuś nie pomógł, zwykle sami się zgłaszali, bo działało to tak, że jak ja komuś pomogłem, to wiedziałem że na tego kogoś mogę liczyć i odwrotnie. A tu gdzie pracuje teraz, nie mogę iść spokojnie na urlop, bo jak coś się zjebie to muszę być pod telefonem non stop i być dyspozycyjnym od rana do nocy.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 1  x 0  x 0  x 1 


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2020 - Forum software by © MyBB