Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Koronawirus
#1

Co myślicie o tej całej sytuacji, która od ponad tygodnia jest w Polsce, a od co najmniej kilku tygodni jest w Europie ?

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#2

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2020, 22:23 PM przez vlad1431.)

Dla mnie petarda, chociaż przez to wezmę najprowdopodobnie połowe wynagrodzenia z tego co w sezonie, ale w sumie o 1/3 mniej niż mógłbym wziąć bez tego teraz. Narazie drażnią mnie podwyżki, chociaż na obecną chwilę nic drożej nie kupiłem. A petarda dlatego że nie pracuje i spełniam marzenia na które nie mam zwykle czasu i odkładam na później. Chociaż dziwnie się czuje z tym, bo tak naprawdę nigdy nie miałem przymusowego urlopu i mase czasu do wykorzystania. I zauważyłem że odpuścił mnie codzienny stres który towarzyszy mi jak chyba każdemu kto ma jakieś harmonogram dnia którego mimo wszystko trzeba się trzymać. A to już czasem może być niebezpieczne, takie totalne wyluzowanie. Bo organizm niekoniecznie prawidłowo działa bez tego. Bo dziś już po dwóch dniach czuje się wypompowany. Ale myślę że jutro już będzie lepiej. Już dzisiaj się podejrzewałem o pierwsze objawy, ale to po prostu zwykłe zmęczenie na które sobie na codzień nie mogłem pozwolić.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#3

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-03-2020, 13:50 PM przez LilPeneros.)

Ja w związku z tym, że wychodzę mniej niż jeszcze tydzień temu, tzn. tylko wtedy kiedy muszę, w końcu znalazłem czas na ogarnięcie paru spraw w domu - np. porządkowanie dysku twardego komputera, a dokładniej folderu filmików związanych ze sportem, w ciągu dwóch dni wyjebałem ponad 1,5 GB plików.
Teraz od jutra zamierzam wrócić do czytania książek, które kiedyś czytałem, bo trzeba nadrobić zaległości.

 x 1  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#4

myslę, że najwazniejsze to nie panikować. wiem, wiem łatwo powiedzieć, gorzej zrobić. z natury jestem paranoikiem, raz myslę logicznie, zaraz potem mnie łapie strach.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#5

Dzisiaj jak mama włączyła rano Radio Maryja, to usłyszała, że specjliści / lekarze alarmują, że u części osób, które zostały zarażone nawet jeśli zostały wyleczone z Koronawirusa może dojść do poważnych uszkodzeń serca.
Cóż - ja m.in. aby nie zachorować łykam aktualnie z rana 1000 mg witaminy C, po drugim śniadaniu 4000 IU witaminy D, 100 mikrogramów witaminy K2, poza tym Olimp Chela-Mag B6, Olimp Gold Omega 3, etc.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#6

Rok temu grube ryby kupowały złoto, aktualnie jest 2 razy droższe. Oni zabezpieczali swoje majątki, reszta została wyruchana bez mydełka. Inna sprawa, że oczywiście jakieś oszczędności trzeba mieć na czarną godzinę.

W każdym razie, na chwilę obecną pracuje zdalnie, w miejscu pracy jestem 4 razy w miesiącu. Nie widzę sensu najmowania mieszkania na te 4 wizyty, więc od maja wracam do domku, trochę zaoszczędzę, a przy okazji odświeżę relacje itd.

Ogólnie nie narzekam, chociaż zakaz wychodzenia z domu, nawet do parku uważam za szaleństwo, ale to już za nami.

Czekam na rozwój sytuacji i jestem ciekawa ile to potrwa.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


"...Questions of science, 

Science and progress
Do not speak as loud as my heart "
Odpowiedz
#7

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-04-2020, 01:29 AM przez vlad1431.)

Nie śledzę na bierząco wydarzeń, ale cały czas mam wątpliwości co do ogólnego postępowania w czasie zarazy, jeżeli w ogóle możemy ten stan do tego zakwalifikować. Straty liczymy już w miliardach tylko w skali Polski. Jeden z moich klientów w pierwsze dwa dni szacował straty na poziomie dwóch milonów złotych. WHO zmieniło zasady kwalifikacji podobno w 2008 roku, przed zmianami covid19 nie kwalifikował by się do pandemii, to, czy jest to jakiś spisek, możemy tylko snuć teorie. Sama myśl o tym mnie przeraża, nie same obecne wydarzenia, bo różnie miałem w życiu i staram się być dobrej myśli, ale do tej pory byłoby to dla nas sci-fi, scenariusz na dobry film czy książkę i to, że kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, tylko w takich sytuacjach błogo sobie myślę, że nie muszę podejmować decyzji o zwolnieniu 80ciu osób z dnia na dzień. Mam po prostu wrażenie, że zatraciliśmy racjonalne myślenie co dla nas jest lepsze. Że jak stadem baranów albo drobiu w fermie ktoś cały czas nami steruje. Przed nosem wisi marchewka, ale nigdy do niej nie dojdziemy. Mamy przeć do przodu, by kolejne osły widziały marchewke przed nosem.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2016 - Forum software by © MyBB