Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Panowie co robić?!
#1

Witam,

jest to mój pierwszy post na tym forum, więc bardzo proszę o wyrozumiałość. Pozwolę opisać sobie moją historię. Właśnie kończę I klasę LO, mam 15 lat (proszę o wyrozumiałość również ze względu na mój wiek). Praktycznie od rozpoczęcia nauki w nowej szkole miałem na oku jedną dziewczynę z mojej klasy. Na początku tylko mi się podobała i myślałem, że też jej się podobam (uśmiechy, spojrzenia, wiecie o co mi chodzi). Rozmawialiśmy codziennie. Bylem dla niej miły i starałem pokazać się z jak najlepszej strony. W końcu uświadomilem sobie, że jestem w niej zakochany. Chciałem ją zaprosić na randkę, ale brakowało mi odwagi, jestem bardzo nieśmiały... Zwlekałem z tym aż zamknięto parki, resturacje, kawiarnie. Żałuję, że tego nie zrobiłem. Przez cały czas, odkąd zamknięto szkoły, pisałem nią codziennie. Postanowiłem w końcu zaproponować spotkanie (to był 24.04) na "po kwarantannie" (chyba były już otwarte kawiarnie itp., ale ona ma astmę i bała się). Widać było, że bardzo spodobała jej się propozycja. Do tego momentu wszystko szło w dobrą stronę. Niestety parę tygodni później popełniłem błąd, a potem jeszcze jeden, ale o tym za chwilę. 17.05 napisałem, że mi się podoba i odebrała to bardzo poważnie, napisała, że nie jest gotowa na jakikolwiek związek i boi się, że mnie skrzywdzi. 22.05 kolejny raz zaproponowałem spotkanie w weekend. Powiedziała, że nie może więc spytałem czy przyszły weekend wchodziłby w grę, na co ona odpowiedziała, że "jeszcze zobaczymy". Wyczułem, że nie chce się spotkać, więc odpuściłem. 10.06 pod wpływem emocji (bardzo za nią tęsknię, nie widziałem jej odkąd zamknięto szkoły) napisałem coś w stylu, że bardzo mi na niej zależy. Odpisała dopiero następnego dnia wieczorem. Napisała, że bardzo mnie lubi, szanuje moje uczucia względem jej, żyje w friendzone z kimś, kto jej się podoba. Napisała też, że będziemy mieć jeszcze trzy lata, aby lepiej się poznać i aktualnie nic do mnie nie czuje oprócz relacji koleżenśko/przyjacielskich i nie chce mnie skrzywdzić, czy bawić sie moimi uczuciami. Pisząc to popełniłem straszny błąd. Zabiłem całą tajemniczość, wyzwanie, romantyczną atomosferę, na którą nie ma już szans, dreszczyk emocji z powodu nieznanego oraz całą jej początkową ciekawość. Zanim poproszę was o radę co powinienem zrobić żeby mieć jakiekolwiek szanse na "bycie" z nią chciałbym podzielić się jeszcze jedną rzeczą. 18.06, w nocy, napisała do mnie, że chłopak, z którym "przyjaźnila się " prawie rok, właśnie napisał jej, że ta znajomość nie ma sensu i już od dawna nie miała. Przez prawie dwie godziny ją pocieszałem. To chyba nie przypadek, że zwierzyła się z tego właśnie mnie. Myślicie, że mi ufa? Dziękuję za cierpliwość każdemu, kto przebrnął przez moją historię. Jaką taktykę po tym wszystkim przyjąć? Próbować spotykać się w wakacje? A może dać sobie spokój na jakiś czas, a potem spróbować od nowa? Panowie, błagam, pomóżcie mi, jestem zdesperowany i całkowicie nie wiem co robić. Pierwszy raz w życiu znajduję się w takiej sytuacji. Kocham ją i bardzo mi na niej zależy.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#2

Co prawda jestem kobietą, ale pozwolę sobie napisać i zacznę od końca Twojego posta. Żeby kogoś pokochać potrzeba czasu i poznania drugiej osoby. Uważam, że to zauroczenie.

To nie przypadek, że napisała do Ciebie, ale pewnie szuka kolejnego faceta do friendzone, skoro z tamtym nie wyszło.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


"Czasem sobie myślę, że Darwin jednak się mylił i w rzeczywistości człowiek pochodzi od owadów, bo w ośmiu przypadkach na dziesięć człekokształtne to zwykłe mendy gotowe na wszystko za byle gówno."
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2016 - Forum software by © MyBB