Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Partnerka libido
#1

Witam wszystkich,

Prośba o poradę, potrzebuję spojrzenia z zewnątrz, sprawa wygląda następująco.
Mam 34lata moja partnerka 27, od samego początku nasze zapotrzebowanie na seks różniło się.
Na samym początku wiadomo było większe, teraz jednak zdaża sę  że przez tydzień lub półtora nic nie robimy.
Nie mieszkamy razem widujemy się kilka razy w tygodniu, większość stosunków jest inicjowana przezemnie.
Rozmawiałem z Partnerką i ona twierdzi że poprostui musimy też robić inne rzeczy, dla niej w związku musi się dużo dziać, więc ciągle robimy masę różnych rzeczy, przez co czasem zwyczajnie nie ma czasu na sex.
Teraz od 2 tygoni nie uprawiamy sexu i zanosi się na kolejny tydzień bez seksu.
W łóżku jest jej ze mną dobrze sama o tym mówi, wiem że mnie nie okłamuje, więc problemem nie jest brak zaspokojenia. Nie kłócimy się, bardzo dobrze się dogadujemy, mamy wspólne plany na przyszłość.
Jednak ta sytuacja zaczyna być dla mnie frustrująca, moje potrzeby są znacznie większe, z moją poprzednią partnerką mogliśmy uprawiać sex całymi dniami a takie przerwy ponad tygodniowe są bardzo ciężkie.
Co więcej moja partnerka ma czasem dziwne zachowania np. w trakcie okresu, co zrozumiałe nie ma ochoty na seks ale potrafi zacząć mnie dotykać, podniecić a następnie zupełnie odpuśćić i zająć się czymś innym.
Niekiedy jasno daje jej do zrozumienia że mam ochotę na seks albo że nie zostałem jeszcze zaspokojony a ona zwyczajnie to ignoruje. Przez to że sama nigdy nie inicjuje zbliżenia oraz że nie specjalnie zależy jej żeby mnie zaspokajać czuję się troszkę mało męsko, zwłaszcza jak porównam to z moją poprzednią relacją.
Co sądzicie?

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#2

Witaj John Wick!

Ile jesteście ze sobą? Po jakim czasie seks stał się rzadkością?

Kiedy z nią rozmawiałeś, to mówiłeś o swoich potrzebach? Bo jak dla mnie to mówienie, że trzeba robić inne rzeczy, a potem tego seksu i tak nie ma, trochę śmierdzi, sam przyznaj. Ja wyczuwam tu spisek. Big Grin

Ja z poprzednią partnerką też potrafiłem szaleć, z obecną jest za to mniej, ale bardziej intensywnie i bardzo mi to odpowiada. Poza tym nie mógłbym już cały czas leżeć w łóżku, to nie te lata. Mniej nie znaczy gorzej, ale jak zaczyna ci się trzeci tydzień bez seksu, to na Twoim miejscu bym ją wybadał. Może rzeczywiście spadło jej libido ot tak, ale jest jeszcze kilka opcji:

- przestałeś być atrakcyjny
- ma kogoś
- stres (np. w pracy)

Nie sugeruję, byś szukał czegoś na boku, żadna kobieta na to nie zasługuje. Ale wybadaj, która opcja jest najbardziej prawdopodobna, byś wiedział, co robić dalej.

Co do zdań o tym kuszeniu podczas okresu... słabe z jej strony. Niepotrzebne droczenie się z Tobą. Tak, jakby się Tobą bawiła i miała totalnie w dupie.

Między wami się poza seksem normalnie układa?

 x 2  x 0  x 0  x 0 


"Nie możesz pozostawić wszystkiego losowi. On ma wiele do zrobienia. Czasami musisz mu pomóc. " - Leonardo da Vinci
Odpowiedz
#3

Dzięki za odpowiedź,

Jesteśmy ze sobą od roku, takie tygodniowe epizody bez seksu zdażały się już wcześniej, niedawno byliśmy na wakacjach i seks był prawie codziennie,
Ale przed urlopem też było ok 1,5 tygodnia przerwy, teraz kolejna prawie 3 tyg od wakacji.
Wykluczam stres w pracy, znam temat jej pracy dość dobrze.
Ja też specjalnie się nie zmieniłem od tej pory, może się poprostu znudziła.
Być może ma kogoś ale zabardzo nie widzę aby mogła mieć czas na kręcenie na boku.
Poza seksem układa się wspaniale.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#4

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2020, 13:17 PM przez vlad1431.)

Z tego co wiem, to kobiety zupełnie inaczej podchodzą do seksu. Są takie, które się martwią tym że nie mają potrzeby, bo zdają sobie sprawę z konsekwencji, ale z martwienia wiemy wszyscy że rzadko coś dobrego wychodzi. Takie które próbują zapobiec, np próbują uprawiać sport, że w przypadku endorfin coś się zmieni. Ale wydaje mi się że to wszystko jak psu na budę. Zawsze się zastanawiałem czym to jest spowodowane. Bo niby wszystko ok u Was z całą resztą. Ale w tej sytuacji, co potwierdzało by to z tym w trakcie okresu, to ona trochę Cię nie szanuje. Czyli wszystko to co zwykle się pisze na temat kobiet, że dopóki nie poczuje tego samego, nic się w niczym nie zmieni.
Według mnie masz dwa wyjścia, odpuścić całkowicie bez żadnego inicjowania, bo ja pamiętam kiedy byłem zafascynowany tym że dostałem nową służbową furę i żona zarzuciła aluzję że już trzeci dzień się nie bzykamy. Albo zmienić partnerkę. Albo dać do zrozumienia że jednak z tym Wam nie po drodze i musi Ciebie zrozumieć że to dla Ciebie jest ważne, bo inaczej może być różnie z Wami. Najważniejsza jest rozmowa i szanowanie własnych potrzeb, bo wyobraź sobie co w przypadku kiedy Ty przez np miesiąc nie będziesz nic inicjował? Myślisz że nie da jej to do myślenia? Po prostu, udawaj tak jak ona że nie ma tematu i taka potrzeba u Ciebie nagle przestała występować, przestałeś to czuć.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 1  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#5

Hej, tak właśnie robię od dwóch tygodni, pytanie tylko ile tak wytrzymam...

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#6

Czesc JohnWick ,
porządania nie można negocjować. Nie ma niskiego libido, jest tylko słabe porządanie. Im bardziej ty się starasz tym mniej ona chce ci dogodzić. Jeżeli jasno zakomunikowałeś jej swoje potrzeby, to masz nastepujace opcje.

1) Znależć co ją kręci. Jej archetyp, aby się bardziej seksualnie otworzyła. Nie Pytać się jej, ale oserwować jej zachowania no podczas wspolnych seansow. Nie blagać, nie żebrać. Nic tak nie osusa majtek ja skomlenie o częstszy dostęp. Przestać obsesyjnie myśleć o seksie. Sport, sport jeszcze raz sport.
2) Sprawić, aby poczuła się niepewnie w związku. Możesz połączyć z 1). Przestajesz zabiegać o seks w ogóle. Zaczynasz jej nawet odmawiać. Wychodzisz sam, zaczynasz być przy niej tajemniczy i masz odrębne sprawy do których jej nie dopuszczasz. Przestajecie wszystko razem robić. Jasno nakreślasz jej na przykłądzie innych co ci się fizycznie w kobietach podoba. Załatw sobie koleżanki, które wykażą odrobinę zainteresowania twoją osoboą. Żartuj z nimi przy niej. Kobieta określa atrakcyjność swoją jak i innych, oczami innch kobiet. Nie mężczyzn.
3) Rozejść się, bo temat jest dla ciebie nie do przeszkoczenia.

 x 1  x 0  x 0  x 0 


pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz
#7

Dzięki,

Sałata myślę że masz sporo racji w tym co piszesz.
Tak też zacząłem robić, wcześniej co dzień gadałem o seksie, teraz od dwóch tygodni nawet nie wspomniałem i staram się wypełnić każdą chwilę, czyli zachowuje się jak ona, musi się dużo dziać i o seksie nie myślę(przynajmniej oficjalnie)

Może faktycznie trzeba by jej dać powody do zazdrości i może ja zbytnio się narzucam ale z drugiej strony wyjdzie że mi nie zależy i być tu mądrym.

Myślę że raczej jej się podobam, bo często mówi podczas seksu co jej się we mnie podoba i dlaczego, sama też mówi co i jak lubi raczej nie jest nieśmiała w tym żeby coś komuś powiedzieć, więc myślę że gdyby coś ze mną było nie tak to by poprostu powiedziała.

Niechciałbym się rozstawać z moją partnerką, słaba sytuacjaSad

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#8

(24-07-2020, 19:31 PM)JohnWick napisał(a): Tak też zacząłem robić, wcześniej co dzień gadałem o seksie, teraz od dwóch tygodni nawet nie wspomniałem i staram się wypełnić każdą chwilę, czyli zachowuje się jak ona, musi się dużo dziać i o seksie nie myślę(przynajmniej oficjalnie)

Ile tych chwil wypelniasz bez niej? Ile z tych chwil robicie to co ty lubisz? Kiedy odmowieles spotkania?

(24-07-2020, 19:31 PM)JohnWick napisał(a): ...ale z drugiej strony wyjdzie że mi nie zależy i być tu mądrym.

Nie wyjdzie. Nawet jak ci zrobi focha znaczy, ze sie emocjonuje. Spokojnie musisz go odbic dajac do zrozumienia, twoje zycie sie na niej nie konczy. Ona ma wejsc w Twoje, bo poki cos widze, ze operujesz w jej swiecie i na jej zasadach. Zazdrosc to jedna z tych poteznych rzeczy co nakreca kobiety seksualnie.

(24-07-2020, 19:31 PM)JohnWick napisał(a): Myślę że raczej jej się podobam, bo często mówi podczas seksu co jej się we mnie podoba i dlaczego, sama też mówi co i jak lubi raczej nie jest nieśmiała w tym żeby coś komuś powiedzieć, więc myślę że gdyby coś ze mną było nie tak to by poprostu powiedziała.

Słowa są tanie, a ona nadal jest czyms zblokowana. Patrz na co robi nie na to co mowi. Chcesz swiadectwo porzadania, musisz ja przeleciec tak, aby sama chciala wiecej.

(24-07-2020, 19:31 PM)JohnWick napisał(a): Niechciałbym się rozstawać z moją partnerką, słaba sytuacjaSad

Wiem, ale jak widzisz robienie dalej tego co ro robisz nie przynosi żadnych rezultatów. Decyzja należy do Ciebie. Szczegolnie teraz kiedy motyle w brzuchu zaczynaja juz zdychac.

 x 1  x 0  x 0  x 0 


pozdrawiam / mvg / mvh
Salata
Odpowiedz
#9

Może masz rację, może pora skupić się na sobie i płynąć z nurtem?

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#10

Sałata dobrze radzi.
Ja ujmę to krócej - spierdalaj od niej .
Bo.nic dobrego to nie wróży na przyszłość.

 x 1  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#11

Dobrze gadacie,

Tak się właśnie zacząłem zastanawiać, co będzie gdy zaczną pojawiać się w związku problemy.
Co gdy zamieszkamy razem, pojawią się rachunki, kredyty, problemy życia codziennego a być może kiedyś dzieci?
Będzie chciała pogodzić to wszystko ze swoimi osobistymi zajęciami i seks juz chyba wogóle przestanie istnieć.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#12

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2020, 17:22 PM przez LilPeneros.)

(25-07-2020, 09:17 AM)JohnWick napisał(a): Dobrze gadacie,

Tak się właśnie zacząłem zastanawiać, co będzie gdy zaczną pojawiać się w związku problemy.
Co gdy zamieszkamy razem, pojawią się rachunki, kredyty, problemy życia codziennego a być może kiedyś dzieci?
Będzie chciała pogodzić to wszystko ze swoimi osobistymi zajęciami i seks juz chyba wogóle przestanie istnieć.
Moim zdaniem w tej wypowiedzi możesz mieć sporo racji.
Jeśli kobieta już na początku ma słaby temperament, to później raczej lepiej nie będzie.
Ewentualnie zobacz co napisał pewien gość, który jest trenerem uwodzenia:

https://www.uwodzenie.org/czy-twoja-zona...su-z-toba/

Poza tym Sałata dobrze Ci radzi, abyś wprowadził nieco elementu zazdrości - posiadanie jakichś w miarę atrakcyjnych koleżanek byłoby tu bardzo wskazane.
Mimo iż kobiety się do tego nie przyznają, to najbardziej kręcą je ci faceci, którzy mają powodzenie również u innych kobiet, a do tego może się przydać posiadanie wizerunku atrakcyjnego faceta.
Stań przed lustrem i zastanów się nad tym:

1. Czy to jak wyglądają Twoje włosy i Twój zarost sprawia, że wyglądasz jak atrakcyjny dla siebie i dla kobiet mężczyzna ?
2. Czy Twoja sylwetka sprawia, że wyglądasz jak atrakcyjny dla siebie i dla kobiet mężczyzna ?

Aby ocenić to czy masz wizerunek atrakcyjnego faceta i w jakiej fryzurze oraz w jakiej wersji zarostu na takiego wyglądasz pomóc mogą takie strony jak choćby https://www.photofeeler.com czy https://hotornot.com/

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2020 - Forum software by © MyBB