Witaj gościu, dołącz do nas! Dołącz   Zaloguj się
Szałwia
#1

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2020, 20:39 PM przez vlad1431.)

Staram się leczyć na bieżąco zęby, ale różnie to bywa. Najgorsze są odsłonięte szyjki. Areszt domowy, czyt kwarantanne kończe dopiero w czwartek i musiałem przełożyć wizytę u dentysty. A w czwartek ni w 5 zaczęła mnie delikatnie dolna 5tka boleć. Myślę, ząb wygląda na zdrowy, w miarę zaplombowany, pewnie przejdzie. W piątek już było gorzej. W sobotę już dawał w kość konkretnie i nie spałem prawie całą noc. Dopatrzyłem się jednak, że szyjka jest odsłonięta. Maksymalna dawka Ibupromu to 1800mg na dobę i byłem już blisko żeby przekroczyć. Wczoraj przeplątałem się cały dzień, a koło 12tej w nocy dziąsło już było tak 5-10mm opuchnięte i nawet Ibuprom nie wiele dał. Obłożyłem rumiankiem i usnąłem. Rano obłożyłem szałwią i wziąłem tylko jeden Ibuprom i ząb przestał prawie całkiem boleć. Opuchlizna zeszła prawie cała. Okazuje się że naturalne metody są jednak najskuteczniejsze. A wczoraj już bylem tak zdesperowany, że planowałem dziś jechać gdziekolwiek i popier. areszt i oczywiście nikomu nic nie mówić. Jakby nie to że to 5tka, nachodziły mnie już myśli, że złapie obcęgi czy inne kobinerki i wyrwe sam. Gorszy ból od tego to tylko był nastawianie złamanego obojczyka na żywo.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#2

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2020, 20:08 PM przez LilPeneros.)

Wiem co to znaczy mocno bolący ząb, bo miałem kiedyś dwie zepsute STAŁE szóstki, które niestety musiałem usunąć, bo w czasach szkolnych pamiętam, że przez nie czasami miałem nieprzespaną noc z powodu której nie mogłem być obecny w szkole.
W końcu pierwszą z nich wyrwałem w 2006 roku chyba na wiosnę, a drugą w 2010 roku latem.
Pamiętam jak wtedy kiedy mnie mocno bolała tata miał w domu naturalny środek leczniczy o nazwie KIT PSZCZELI i kazał mi to rzuć właśnie w tym miejscu co bolał ząb - po chwili ząb przestał boleć i mogłem normalnie zasnąć.
Szałwia jako ziele również jest bardzo lecznicza i wchodzi ona w skład ziołowego leku OTC o nazwie DENTOSEPT (płyn do płukania ust).
Usta należy nim płukać od 1 do 3 razy dziennie, a w ciągu 5 - 7 dni nawet porządnie opuchnięte dziąsła potrafi doprowadzić do stanu normalności - pierwszy efekt jest już po pierwszym dniu.
Co do szałwii, to stosuj ją 5 - 7 dni jeśli tak dobrze na Ciebie działa lub do całkowitego wyleczenia albo aż do wizyty u dentysty.
W kwestii stosowania ziół leczniczych:

Maria Treben "Apteka Pana Boga"
o. Andrzej Czesław Klimuszko "Wróćmy do ziół"
dr Jadwiga Górnicka - Apteka Natury

Poza tym któreś z książek tego pana:

https://www.taniaksiazka.pl/autor/zbigniew-t-nowak

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#3

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2020, 22:57 PM przez vlad1431.)

Dziękuję, pewnie skorzystam z książki. Najciekawsze jest to, że po bólu i opuchliznie śladu nie ma, a ja byłem o krok pozbycia się na własną rękę zęba. Nie będę już napierdalał na ogólną sytuacje w kraju i na świecie, bo tak naprawdę spisek zmuszą nas do aresztu domowego i powiem Wam, że człowiek po czymś takim jakby się w mniejszym czy większym stopniu załamał, to mógłby się zgodzić na dużo. Ale z kolei z jednej strony skłania nas to do różnych niekonwencjonalnych sposobów przetrwania. I tak po nitce do kłębka, od książki którą poleciłeś trafiłem na bardzo ciekawy obszerny artykuł i to jest kolejna sprawa nad którą można i trzeba zastanowić, jak system opieki społecznej sobie radzi od lat zajmując się zwykle leczeniem skutku bez zastanawiania się nad przyczyną, a przemysł farmaceutyczny bije pewnie lepszą kasę niż przy produkcji broni kiedyś. Wiem że jest to już na granicy teorii spiskowej, ale coraz więcej światłych ludzi o tym mówi.

https://www.zdrowazywnosc.biz.pl/porady-...andida-cz1

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 1  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#4

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2020, 22:55 PM przez LilPeneros.)

Ja z kolei w 2007 roku trafiłem na taki oto artykuł poruszający temat Candidy:

https://kulturystyka.pl/candida/

Przeczytać warto, stosować się do niektórych wytycznych niekoniecznie.
Aczkolwiek do zalecenia aby przestać słodzić i przestać jeść produkty zawierające cukier można jak najbardziej i wyjdzie to na zdrowie (przed swoimi urodzinami, które były miesiąc temu nie jadłem słodyczy przez ponad 40 dni, potem sporadycznie raz na jakiś czas, a teraz znów od 11 dni nie jem).

Pamiętam jak zachorowałem na początku 2004 roku na grypę żołądkową - wymioty, temperatura ciała przekraczająca 39,5 stopnia Celsjusza, dość silny ból głowy, dreszcze, osłabienie i jeszcze jakieś inne objawy.
Na szczęście moja lekarka wtedy postanowiła u mnie zastosować można powiedzieć terapię naturalną - głodówka polegająca na jedzeniu niewielkich ilości sucharków / biszkoptów, do tego picie herbatki z rumianku.
Herbatka z rumianku była wtedy dla mnie ciężka do wypicia (nie byłem przyzwyczajony pić naparów z niesmacznych ziół), ale jako, że zaleciła mi to lekarka rodzinna, to postanowiłem robić tak jak kazała.
Efekt był taki, że dzięki tabletkom przeciwgorączkowym, siedzeniu w domu i wygrzewaniu się minęła gorączka, a dzięki jedzeniu biszkoptów i piciu herbatki z rumianku minęła grypa żołądkowa w ciągu kilku dni i po 5 - 7 dniach byłem już całkiem zdrowy na tyle, że mogłem wszędzie wychodzić.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#5

Nie czytalem do końca. Ale zastosuje od dziś i zobaczę czy będą efekty po piciu wody z czosnkiem. Zastanawiam się jeszcze nad tym czarcim pazurem. Być może że gość w tym artukule nie przesadza, że 80% populacji może mieć z tym problem. Korzystam z taniego ubezpieczenia i wszystkie badania mam w pakiecie, dlatego też chyba umówię się do lekarza zakaźnego, bo mimo wszystko nie mogę sobie od dawna z pewnymi dolegliwościami poradzić. Chyba 15 lat męczyłem się z anginami 2-3 razy w roku. Podejrzewam nietolarencje laktozy, bo kiedy zmniejszylem do minimum produkty nabiałowe, objawy zmniejszyły się do raz na 3 lata, nie uciążliwe, ale są. Ale obawiam się że taka nietolerancja laktozy bez powodu się nie bierze, a mimo wszystko nie mam objawów po np kefirze czy kwaśnym mleku, tak np po każym serze mam w ciągu kilku minut, a potem za miesiąc, dwa problem z migdałami. Obstawiam że to wszystko jest w jakiś sposób połączone, tak jak pisze ten ktoś w tym pierwszym artykule na temat candidy. Odstawiłem cukier już prawie pół roku temu, dolewam tylko soku malinowego do herbaty i tyle. Od kiedy zminiełem dietę z wagą idę 1 kg miesięcznie w dół, a wszystko co jem mi smakuje, bo akurat z dostępnością różnych produktów i w miarę umiejętnościami potrafię gotować w miarę wysokokaloryczne potrawy, ale z niskim indeksem glikemicznym, bo taką muszę mieć dietę. Nie wiem jeszcze jak z błonnikiem, bo z tym boje się przesadzić, bo od razu mam problem np rozwolniem😀, a wiem że to podstawa dobrego żywienia.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz
#6

Błonnika powinno się spożywać tak dużo aby nie mieć zaparć i jednocześnie tak mało aby nie mieć rozwolnień/biegunek ani też dolegliwości trawiennych typu wzdęcia, gazy, etc.

 x 0  x 0  x 0  x 0 


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Theme © iAndrew 2020 - Forum software by © MyBB