Rozwiany
Jeśli w relacji oboje coś wnoszą- wspólny remont, chyba oczywistym będzie że jego owoce powinny przypaść obojgu.
A jeśli chodzi o zapisywanie połowy domu, to tego nie rozumiem i nie widzę w tym żadnej logiki.
Jedyny przypadek jaki znam to zrobienie współwłaścicielem faceta, który się wżenił w rodzinę i w domu tej rodziny zamieszkał.
Chodziło w skrócie o to, by się poczul odpowiedzialny i by się mu zachciało angażować.
Ryzykowne, ale chyba się sprawdziło.
Istniejące rozwiązania prawne są ok w przypadku, kiedy np ludzie się dorabiają wspólnie od określonego, podobnego pułapu. Często od zera, jak jeszcze do niedawna bywało w sytuacji młodych małżeństw.
Innym dobrym rozwiązaniem jest dobieranie się w pary na podobnym poziomie i z podobnymi perspektywami.
Jeszcze innym sposobem jest ustalenie razem, w jaki sposób będą wnosić do wspólnego tak, żeby oboje mieli korzyści i znalezienie sposobu na egzekwowanie tych ustaleń.
Tutaj może stanąć na jednej szali np bezpieczeństwo finansowe, na drugiej stworzenie dobrego domu i troska o rodzinę w innych wymiarach. Jeśli tego będą chcieli ale żeby to wiedzieć, trzeba rozmawiać.
W skrajnych przypadkach ludzie grają tylko do swojej bramki. Wtedy mamy do czynienia z kobietami próbującymi oskubac do zera i z mężczyznami, którzy po wielu wspólnych latach i odchowaniu dzieci, puściliby najchętniej partnerkę nadszarpniętą zębem czasu wolno i w tej samej kiecce w ktorej przyszła za młodu, by sobie jeszcze poużywać póki siły pozwalają. Najchetniej zatrzymujac wszystko poza ową kiecką😉
Jeśli przypisywać ludziom tylko kierowanie się instynktami, a to próbują robić skrajne ideologie, wtedy kobiety będą lecieć na kasę i dobry seks, mężczyznom w sumie wystarczy to drugie😉
Życie pokazuje, że te rzeczy są ważne ale niekoniecznie najważniejsze i jedyne.
W redpillu jest to jeszcze bardziej głupie, bo zauważa się sytuacje kiedy kobiety się tymi instynktami kierują ze szkodą dla mężczyzn, robiąc z owych sutyacji jedyny możliwy scenariusz, ale już wcale nie widzi się że my też mamy swoje określone mechanizmy.
I tak samo jak kobiety, jedni używają rozumu by nad tym panować, inni nie.