Taka zagadka, mamy 4 osoby, nazwijmy ich Adamem, Bartoszem, Celina i Dawidem.
Adam głosuje na PiS, z kanałów informacyjnych ogląda wyłącznie “Wiadomości TVP” i TVP Info, w internecie przegląda jedynie portal wpolityce.pl (bo resztę uważa za niemiecki chłam), prenumeruje tygodnik “Sieci”, uważa się za katolika i chodzi co niedziela do kościoła, uczęszcza również na spotkania przedwyborcze z przedstawicielami PiSu. Zwolenników KO uważa za zdrajców i lemingów.
Bartosz jest wyborcą Koalicji Obywatelskiej. Regularnie ogląda TVN24, czyta Wyborczą i onet.pl, śledzi media społecznościowe Macieja Stuhra i Mai Ostaszewskiej. Gardzi mediami, które uważa za “prawicowe”. Chodzi razem z “dziewuchami” na różne protesty z czarnymi parasolkami, jest zwolennikiem aborcji na życzenie, uważa się za obywatela Europy. Brał udział w każdym spotkaniu w swoim mieście organizowanym przez KO oraz w każdym marszu przeciwko poprzedniej władzy. Zwolenników PiS uważa za ciemniaków i nierobów.
Celina uważa się za feministkę. Czyta “Wysokie Obcasy” od deski do deski, śledzi wpisy Elizy Michalik, Patrycji Wieczorkiewicz i Mai Staśko w mediach społecznościowych. Aktywnie popiera propozycje zmian w prawie zaostrzające kary za gwałt. Należy do kilku organizacji feministycznych. Udziela się mocno w sieci (m.in. prowadzi własnego bloga), gdzie pokazuje skalę zniszczeń, które spowodował patriarchat. Dopuszcza do siebie tylko feministki, każdy, kto nie podziela jej poglądów otrzymuje łatkę “faszysty”, “rasisty” i “mizogina”.
Dawid uważa się za redpillersa. W odróżnieniu od Celiny twierdzi, że żyjemy w matriarchacie. Zaczytuje się w książkach Rollo Tomassi, śledzi redpillowe kanały na polskim YT (Druga Strona Medalu, Musisz Wiedzieć, Romana Warszawskiego, Szarpanki z Życiem) i na zagranicznym. Reszta to oczywiście chłam i bluepill. Wśród jego znajomych są sami zdeklarowani redpillersi - wymieniają się treściami znalezionymi w internecie, solidaryzując się we wspólnym oburzeniu na kobiety. Reszta to kukoldzi, beciaki, simpy i spermiarze. Każdy kto nie dopuszcza do siebie ich “prawdy” jest debilem żyjącym w ciemnościach.
I teraz zagadka - co różni te cztery osoby od siebie?
Otóż ja śmiem twierdzić, że NIC.
Każda z tych osób zamknęła się w jednej bańce informacyjnej, widzi świat tylko z jednej perspektywy (jej zdaniem jedynej słusznej).
Każda z tych osób ma wyraziste, ściśle określone poglądy - nie trzeba ich o nic pytać, bo wiadomo jaka będzie odpowiedź.
Każda z tych osób uważa się za część oświeconej elity, która zna PRAWDĘ.
Każda z tych osób gardzi osobami, które tej PRAWDY nie podzielają.
Każda z tych osób ma zdefiniowanego konkretnego wroga (wyznawca innej partii/ideologii).
Każda z tych osób ma swój zestaw pojęć, którymi określa swoich “przeciwników”.
I najzabawniejsze - każda z tych osób uważa swoich przeciwników za osoby zmanipulowane przez media 😂
Jak nie stać się kimś takim i spróbować zobaczyć świat z różnych perspektyw?
Opcje są tak naprawdę dwie - czytać wszystko albo nie czytać nic.
Jeśli zależy nam na zrozumieniu innych lepsza jest opcja nr 1.
Jeśli zależy nam na spokoju wewnętrznym i poleganiu na własnej perspektywie - lepsza jest opcja nr 2, tyle, że tutaj trzeba bardzo umiejętnie operować myśleniem krytycznym i cały czas testować rzeczywistość.