Są prawdy takiego kalibru, że przysłowiowo mogą zabić. Z takimi trudno sobie poradzić i zastanawiamy się czy nie zatajić prawdy. To co jest jednak najbardziej nie fair to odbieranie możliwości podjęcia decyzji przez potencjalnie okłamywaną osobę co z tą informacją zrobić.
Jeśli poznaję kobietę, wszystko cacy, a ona nie powie mi, że była kiedyś prostytutką, to należy sobie samemu odpowiedzieć czym jest wyjawienie takiej prawdy, bądź jej zatajenie:
- szczerość i prawda ze strony kobiety byłaby zabójcza dla relacji
- kobieta chroni mnie przed tą bolesna prawdą, bo relacja fajnie się rozwija
- czy może kobieta chroni siebie, swoją reputację i unika rozpadu relacji, na której jej zależy
Chcielibyscie wiedzieć czy nie? To już każdy sam najlepiej wie.
Jest takie powiedzenie, że najgorszą prawda jest lepsza od kłamstwa. Kwestia do dyskusji, zależy to od wielu czynników, okoliczności. Ale przykład który podałem daje do myślenia.