Imbryk Nazywaj to Red Pill Rage, dla mnie to zwykła asertywność wobec toksyków. Ohydnych toksyków, którym należy się ich los.
Jeśli jesteś w związku/relacji, to oczywiście statystyki mogą mylić, ale zasadniczo reguła jest taka, że raczej zakładasz, że jesteś z kimś normalnym, a bycie z toksykiem to wyjątek..
Nie mniej sam potwierdziłeś do pewnego stopnia to co zrobił Will mówiąc:
“ZAWSZE to była wewnętrzna walka, że idiotka znowu miesza i wzbudza konflikt, a ja mam być jej poplecznikiem”
A skąd wiesz, że Will nie jest teraz wkurwiony, bo dociera do niego, że gdyby nie Jada to nigdy by się tak nie upokorzył? A mądrość, którą teraz reprezentujesz, on właśnie w tym momencie formuje w głowie, po popełnieniu prawdopodobnie z jednego największych życiowych błędów 🙂 ?
Sam wielokrotnie zrobiłeś błąd pod wpływem byłej, daj i jemu..
@Imbryk Ale w sumie to ja już nie wiem w czym my się nie zgadzamy, bo brzmi jakbyśmy się spierali 😃
A ja dokładnie rozumiem twoją perspektywę 🙂
Imbryk A potem przeanalizuj jego mimikę i postawę jak krzyczy coś tam o imieniu żony. To aktor świetny, ale mowa ciała może te niuanse zdradzić.
Już to tłumaczyłem, to mogła być inercja.. Jak jesteś w nastroju do brechtania, to czasem nie spodziewasz torpedy w twoją stronę.. Więc, czasem się dalej brechtasz, zanim prze procesujesz kolejnego dżołka..