virilis i tkwia w miejscu z mentalnoscia ofiary, obwiniajac innych za swoje wybory i zaniedbania.
To nie do końca fair. Chyba, że rozmawiamy o wyborcach lewej strony spektrum.
Mężczyźni jako ogół są spełnieni jeśli mogą coś zrobić. Jesli nie dla kobiety czy dzieci to dla siebie. Naprawdę nie stawiał bym znaku równości pomiędzy “olśnieniem red pill” kogoś kto zainwestował uczucia w kobietę i przegrał, lub kogoś kto nie miał męskiego wzorca by zrozumieć jak z kobietami trzeba się obchodzić, a osobnikami płci męskiej, którzy robią z siebie ofiary losu, męczenników i używają tego “olśnienia” jako powodu by tkwić w swoim ciepłym kurwidołku.
Na logikę - jeśli nawet uznasz, że odpuszczasz związki (na zasadzie, że przestają być priorytetem) to ile z tych facetów po przejściu okresu żalu za jakąkolwiek sytuację, która sprawiła, że poszukali wiedzy w tym kierunku, realnie usiądzie na dupie i nic ze swoim życiem nie zrobi? 5%? 10%?
Przecież wiedza w swojej istocie to wyzwolenie. Rozumiesz co cię spotkało, nie musisz o tym myśleć, skupiasz sie na pozostałych aspektach, w których masz większe szanse coś ugrać. A jak ugrasz to siłą rzeczy jesteś bardziej ogarnięty, pewniejszy siebie i masz wieksze szanse na zdobycie zainteresowania kobiet bo paradoksalnie tak właśnie działa nie interesowanie się nimi.
virilis traktowanie go jako jednego jedynego wytlumaczenia jest bledem
Ale to jest oczywiste dla większości ludzi. Jeśli nie masz wystarczającego intelektu by móc spojrzeć na szerszy obrazek, to absolutnie każda myśl, idea czy ideologia zastosowana “do bólu” będzie miała negatywne konsekwencje tak dla jednostki jak i społeczeństwa.
To trochę jak z wyborami. Wmawia nam się kto jest z lewej, a kto z prawej, a znakomita większość społeczeństwa jest po środku. Jestem przekonany, że taka sama polaryzacja występuje tutaj. Dywagujemy po obu stronach ekstremum red pill, a znakomita większość wybierze z tego coś dla siebie i bedzie radośnie kontynuować swoje życie nie zwracając uwagi kompletnie na jakieś graniczne kotłowanie się w internecie na niszowych forach co jest dobre a co złe.