Imbryk Także ten
To dajesz czy nie?
Bardzo długi post ale nie wyczytałem sensu stricto tak/nie.
To ważne.
Dobra, potencjalne zalety poza omawianymi wcześniej seksem na wyłączność, wiernością :
najważniejszy:
-większa trwałość relacji niż w związkach nieformalnych, co jest logiczne jeżeli mamy -w myśl deklaracji, ślubowania- dwie zdecydowane osoby, które wiedzą czego chcą i na coś się w życiu decydują.
Wprowadza to porządek w Twoje życie i pozwala w spokoju dorastać owocu relacji czyli dziecku. To jest bez dwóch zdań największa wartość małżeństwa. Trwałość związków na kocią łąpę jest żenująca.
-następnie: potrzeba etapów, jako dalszego elementu zapobiegania chaosu- na przykładzie- zdajesz maturę-kończysz studia- zaczynasz pracę:, jesteś w dobrej relacji, króra rokuje- idziesz krok dalej, zakładasz rodzinę.
Ślub i wesele to nic innego jak świętowanie nowego etapu w Twoim życiu i świadectwo wybrania nowej drogi, już we dwoje,.
-dla relacji- z całym szcunkiem dla znajomych, przyjaciół- nikt nie będzie tak Ciebie znał, nikt nie będzie próbował wyrzucić głupot z Twojej głowy (jak dobrze jest mieć taką osobę) tak jak druga połówka. Z prostego względu- przyjaciele ani znajomi nie są od Ciebie tak zależni, więc nie muszą mówić Ci prawdy. Wybiorą ucieczkę, jeżeli tylko będzie to zagrażać ich interesom, to samo tyczy się tych związków na kocią łąpę, to iluzja.
Małżeństwo to w istocie znalezienie drugiej tak samo nieidealnej osoby jak Ty sam, do której świadomie się przywiązujesz i mówisz: “Nie odejdę, choćby nie wiem co”. A życie to mnóstwo problemów, także takich przed którymi- gdy będziesz miał wybór ucieczki- uciekniesz. To jest to, co ludzie robią w pierwszej kolejności. Gdy natomiast masz w perspektywie: “cholera, albo to rozwiążemy albo będziemy się męczyć z konsekwencjami przez najbliższe 30 lat”, to bierzesz się do roboty. Ogólnie małżeństwo- z racji tego, że nie możesz go tak szybko opuścić/ w ogóle nie możesz- uczy Cię wielu takich lekcji. Mogłabym opowiadać na przykładzie własnych rodziców, gdzie żadne idealne nie jest.
Świetna kotwica.
- jakaś forma zabezpieczenia na starość, również, choć nie lubię tego argumentu, “świrowanie” w parunastu związkach w gdy masz lat 50-80 nie wydaje mi się atrakcyjne,
-łatwość załatwiania spraw w urzędach