Johnny Moim zdaniem nic Ci nie brakuje - wysoki, przystojny, męski facet. Fryzurę też masz spoko.
Powtórzę się - jesteś zdecydowanie zbyt surowy dla siebie.
No i przekonał 🙂
Żartobliwie ironizowałem z @Nieidealny . W tej chwili (poza małżeństwem) nie zależy mi na zainteresowaniu d-m, ale przed związkiem z żoną zauważyłem, że nawet moje wycofane podejście (np. nienawidzę klubów) skutkowało, więc uznałem, że póki się myję, jest przynajmniej 5/10 i nie drążyłem dalej 🙂 Szczerze nie mam pojęcia, jakie teraz reakcje rodzę u płci pięknej, bo zazwyczaj mnie to nie interesuje.
Johnny Skoro ja - łysy i dużo niższy od Ciebie - podobam się młodym dziewczynom to Ty, gdybyś oczywiście tego chciał, mógłbyś je kosić jak zboże.
Wychodzi, że może obaj jesteśmy dla siebie zbyt surowi. W końcu każdy z nas tkwi w szczęśliwym związku małżeńskim.
Dziękuję za miłe słowo. Nadajesz temu forum bardzo wzmacniający motyw przewodni.
Themotha Jesteśmy niedowartościowani jako mężczyźni. Sam miałem wiele sygnałów od kobiet, ale z racji niedowartościowania źle to interpretowałem.
Jeśli cię to pocieszy, też byłem (i raczej jestem) nieogarem. Zdarzyło mi się, że kobiety, które znałem kilka lat mówiły mi potem, że chciały coś więcej, ale liczyły na mój pierwszy krok. Ty się przynajmniej zmieniłeś 🙂
Johnny Gdyby nie to, że trafiałem w młodości na kobiety, które potrafiły przejąć inicjatywę to byłbym prawiczkiem pewnie do końca studiów. Alkohol też bardzo pomógł.
Też mi się zdarzyło. Upojne doświadczenia ale i trochę upokarzające po czasie 🙂