YO-l-ON StefanBatory Wg pani psycholog, bo jestem po psychologicznym pierdolo zwanym psychoterapią ja do tego stopnia nie lubię kobiet, że wybierałem tylko takie prace, gdzie nie ich nie ma.
StefanBatory Nigdy nie pyskuję do kelnerek, boję się ich, mogą mi napluć do talerza, albo
Jak myślisz, na odbiór Twojej osoby przez kobiety ma wpływ tylko i wyłącznie Twój wygląd, czy jednak Twoje do nich nastawienie i uprzedzenia grają jakąś rolę?
Jestem na 100 % pewien, że mój wygląd (atrakcyjność fizyczna ) miała tu pierwszorzędne znaczenie w odbiorze mojej osoby przez kobiety, ba na co dzień mogłem obserwować jak moja córka traktuje przystojnych kolegów, a jak brzydkich.
Taka jest natura kobiet i tyle.
YO-l-ON Choć dwie rzeczy brałbym pod uwagę. Nie wiem jak wygląda Stefan Batory, ale znam kilka przykładów ludzi, którzy wkręcili sobie taki a nie inny odbiór przez kobiety ze wzgl. na brak urody.
Tyle, że oni wyglądali w miarę normalnie. Nie byli przystojni, ale nie straszyli.
Ja już stary facet jestem i nie mam żadnych kompleksów, ja nic sobie nie wkręciłem na temat wyglądu. Nie musiałem. Z wyglądu jestem bardzo podobny do Jacka Kaczmarskiego i też nie wywołuję paniki na ulicach.
Kilka przykładów:
gdy chciałem się umówić z koleżanką z klasy (w I klasie technikum) to mi powiedziała, że nie ma mowy, Bo jestem tak brzydki, że gdybym był jedynym mężczyzną na świecie, to ona by mnie nie chciała😂 i dlatego się ze mną nie umówi.
Kiedyś tam na studenckim spływie kajakowym niechcąco, leżałem w w namiocie i trzy panny- psiapsiółki mojej jeszcze nie żony bardzo głośno się dziwiły jak moja jeszcze nie żona może się zadawać z kimś tak brzydkim jak ja😂.
Przyjażń mojej żony z nimi przetrwała próbę czasu. Jedna z nich wyszła za mąż za super przystojnego faceta. Uwielbiam słuchać jak się żali na swojego męża jak jej jest żle, jak ją krzywdzi. Wtedy zawsze robię współczującą minę i w duchu sobie myślę “dobrze ci tak ty parszywa kurwo, obyś zdechła itd.”
Ja jestem jak Stalin, ja nigdy nie wybaczam.
Na początku naszego małżeństwa moja szanowna żona, na moje pytanie, dlaczego wyszła za mnie za mąż, jeśli nie chce
ze mną uprawiać seksu (akurat z morza wróciłem) to mi w przypływie szczerości wyznała, że jej ojciec alkoholik-przemocowiec był bardzo przystojny i ciągle zdradzał jej matkę. A ja jestem tak brzydki, że to niemożliwe, aby jakaś mnie zechciała😂.
Żeby jej nie przywalić w ryja, to musiałem natychmiast wyjść z domu. Kobiety zawsze uważałem za tępe głupie kurwy, dla których liczy się tylko wygląd. Samoocenę mimo wszystko miałem wysoką. Moja nauka do egzaminów na politechnice zwykle polegała na tym, że chodziłem na wszystkie wykłady i wszystkie ćwiczenia. To zwykle
wystarczało. Byłem bardzo zdolny. I tzw. umiejętności społeczne min. dzięki temu miałem bardzo wysokie. Ale to jest wątek nie o mnie tylko o redpillu.
Redpill i min. forum BS to błogosławieństwo dla facetów o słabym wyglądzie. To nie jest ich wina, żesą odrzuceni przez kobiety.
@Johnny mnie rozszyfrował.😂 Cytat z niego:
“własnej pizdowatości przejawiającej się w niemożności znalezienia dziewczyny”
Nic mnie tak nie wkurwiało przez całe życie , jak takie pierdolenie. Zwykle od przystojnych facetów słyszałem, że jestem frajerem, ofermą itd. To, że ze względu na brzydotę byłem odrzucony przez kobiety to jedno, ale do końca życia będę pamiętał jak jeden przystojny debil w szkole się ze mnie nabijał “ Co z tego, że jesteś najlepszym uczniem w szkole, jeśli jesteś tak brzydki, że żadna ciebie nie zechce”.😂
Jeśli @Johnny takich jak ja nazywa pizdowatymi, to ja powiem, że trzeba być wyjątkowym debilem, żeby mając takie możliwości o jakich przeciętny facet może sobie pomarzyć, żeby się związać z kobietą z bordrline (nie mam pojęcia co to za cudo).
Zapomniałem dodać, że mam duży łeb “FI” czoła 65 cm. Pal licho wygląd, ale weż kup kask narciarski na taki rozmiar.😂 Duża głowa w połączeniu z tym, że byłem najlepszym uczniem w szkole była wystarczającym powodem, żebym codziennie dostawał po mordzie (jest to częste doświadczenie inceli, o których mówiłą Patrycja Wieczorkiewicz).
Wyśmiewanie się z cudzego wyglądu to cecha charakterystyczna dla debili- forumowy przykład wyśmiewanie się z wyglądu @Szarak Wystarczyło zmienić szkołę na taką, gdzie był trudny egzamin z matematyki. Dysproporcje sylwetkowe nadrobiłem uprawiając głównie podnoszenie ciężarów i zapasy.
YO-l-ON Byłbym się gotów założyć, że gdyby teraz Stefan zmienił sobie twarz ma normalną (jeśli rzeczywiście aż tak odbiega), zauważyłby w małym stopniu zmianę zachowania kobiet, albo wcale.
Ma już swoje ugruntowane przekonania a my działamy nieświadomie w życiu tak, by je sobie potwierdzać.
Nawet gdyby tę zmianę zauważył, traktowałby ją z nieufnością, podejrzliwie.
Ja mam normalną twarz, tylko brzydką. Mam dużo kumpli i zadawałem się tylko z brzydkimi facetami. W moim świecie brzydota mężczyzn jest obowiązującym kanonem.
YO-l-ON To prawda że przystojni mają lepiej. Nie tylko z racji wyglądu, ale też pozytywnych wzmocnień które dostają, a które pomagają stworzyć odpowiedni mental, który pomaga.
Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, że przystojni mają lepiej. Pokonywanie dużych trudności wzmacnia charakter. Jeśli masz łatwo, to z faceta robi się słaby mięczak, którego załamuje byle trudność.
Rozwiany StefanBatory Mój najbliższy kumpel, który również był odrzucony przez kobiety poprawił sobie samoocenę dorabiając się sporego majątku, co umożliwiło mu realizację jego największego marzenia- kupił sobie nocny klub, gdzie w każdy weekend my incele się zbieraliśmy w tzw. “biurze”. Do “biura” z kobiet wstęp miały tylko kelnerki z żarciem i płynami rozweselającymi i ewentualnie panie tzw. wątpliwej conduity.
A nie pomyślał nad poprawą wyglądu za pomocą plastyki. Obecnie już poziom jest naprawdę wysoki. Dalszego znajomego mocno oszpeconego po wypadku tak zrobili, że twarz ma zupełnie nie podobną do tej którą miał przed. Fakt nie jest po tym przystojniakiem, ale całkiem oględny, a nie szpetny.
Panie nie mają problemu z robieniem plastyki dlaczego my mamy mieć jeśli nas stać
Nieżle się uśmiałem, robienie sobie operacji plastycznej jeśli nie jest to konieczne jest bezcelowe.
Rozwiany Nie wiem jak wygląda w pracy traktowanie _jak gówno _ wiem natomiast, że przy przystojnym brzydki jest traktowany jak przezroczysty, czyli prawie niezauważany.
Właśnie trafnie opisałeś co to znaczy być w pracy traktowanym jak gówno.
Rozwiany Jeżeli ma 50, a kumpel w wieku 30 lat stał się majętny to w takim razie było to ok 20 lat temu. Ten kumpel plastykę mógłby zrobić i 10 lat temu mając 40 to jak na faceta byłby jeszcze w sile wieku i korzeń twardy
Ten kumpel gdzieś do trzydziestki miał zerowe zainteresowanie kobiet, gdy sie dorobił, to opędzić się nie mógł. Było tego tyle, że ich wszystkich nie pamiętał, jak to określił, tak samo nie pamiętał wszystkich kibli z jakich skorzystał przy autostradzie. Ale oddałby wszystko co ma, żeby trafić na kobietę, która by się w nim zakochała (po pijaku kiedyś wyzanał). Na bycie brzydkim operacje plastyczne nic nie dadzą😂.
Rozwiany @StefanBatory . Sam Stefan pewnie też byłby w stanie finansowo podnieść sobie o te 2 punkty mając taką pracę.
Ja nieco inaczej do tego tematu podchodziłem. Dla takich jak ja techniki PUA są podstawowym narzędziem “podrywania” kobiet. W moim, konkretnym przypadku “ trenerem uwodzenia” była najbliższa koleżanka mojej jeszcze nie żony. Dla niej to było bardzo zabawne, że ktoś tak brzydki jak ja przystawiał się do tak ładnej dziewczyny jak moja jeszcze nie żona.
Zresztą, gdy się ubierałem w taki oto mundur (jego jedynym celem było robienie wrażenia na kobietach), to się natychmiast robiłem bardzo przystojny:
Anna StefanBatory Ja nigdy nie miałem powodzenia u kobiet, byłem przez nie odrzucony, ale sobie bardzo dobrze poradziłem na rynku matrymonialnym. Jestem w swoim pierwszym, bardzo udanym związku od gdzieś 30 lat. Miałem to szczęście, że dorastałem w bardzo fajnej rodzinie. Dlatego sobie dobrze radziłem.
Myślę, że byłeś również w o wiele lepszej sytuacji niż większość przystojniaków, którzy wychowywali się w nieciekawych środowiskach. Pamiętam tą historie jak Twój ojciec poszedł do szkoły i wszystkich poustawiał. Pozazdrościć takich wspomnień.
Miałem też inne wspomnienia. Np. codzienny wpierdol w szkole, tylko za wygląd+ stałe wyzwiska. Fajnie miałem, że mój tata był świetnym chirurgiem i on zszywał mnie osobiście. A to zaszył mi powiekę, bo szkło z rozbitych okularów mi je rozcięło, a to dostałem w gębę tzw. “tulipanem”.
Tu tata wykazał się znakomitą inwencją, blizny są prawie niewidoczne. Z resztą blizny są ozdobą mężczyzny.😂
Nie wiesz o czym piszesz.