Pomijając ironię feminizm jest tylko i wyłącznie walką o równouprawnienie:
Tak to pojęcie definiuje Wikipedia:
“Feminizm (łac. femina „kobieta”) – szereg ruchów społecznych i politycznych oraz ideologii, które łączy wspólny cel, czyli zdefiniowanie, uzyskanie i utrzymywanie równości płci pod względem politycznym, ekonomicznym, osobistym i społecznym”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm
Tu cytat z @Themotha
“podejmują prace jako hobby, pozostawiając żmudne i niebezpieczne prace mężczyznom,”
Nieżle się uśmiałem jak to przeczytałem. Powyżej wrzuciłem garść przykładów z życia, że tak nie jest.
Mi jest np. obojętne, czy zepsuty radar będzie naprawiony przez pana inżyniera elektronika, czy przez panią inżynier.
Jakie to ma znaczenie?
Kolejny cytat z @Themotha :
Kobiety generalnie wybierają prace gorzej płatne
Jest to nieprawda. Kobiety podejmują w POLSCE prace gorzej płatne, bo właśnie ze względu na dyskryminację ze względu na płeć nie mogą dostać lepiej płatnej roboty (pomimo posiadania wymaganych kwalifikacji).
W trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych jakieś dwie godziny stałem w kolejce do urny wyborczej razem z córką i jej koleżnką absolwentką budownictwa na PG (81,5% frekwencji w Gdańsku).
Ludzie w Gdańsku się przestraszyli, że takię kurwy mogą dorwać się do władzy:
https://wiadomosci.wp.pl/problemy-mentzena-jest-zgloszenie-ws-jego-firmy-6889696214936128a
A przecież dzięki temu, że należymy do Unii Europejskiej nie musimy nostryfikować naszych dyplomów i nie jesteśmy zależni od najgorszych kurew pod słońcem, czyli polskich pracodawców.
Ta młoda pani inżynier (koleżanka mojej córki z klasy) miała propozycję pracy w 3city w firmie budowlanej jako sekretarka.😂 W Gdyni przebudowę portu prowadziła belgijska firma budowlana Jan de Null, której ostatni duży temat to przebudowa całego Kanału Panamskiego. Ich inna znana robótka, to w Hong Kongu usypali sztuczną wyspę, na której zbudowali lotnisko z 3 pasami startowymi o długości 3 km każdy i kompletem budynków.
Jan de Null bardzo chętnie zatrudnia polskich absolwentów i absolwentki min. Politechniki Gdańskiej. Belgom nie przeszkadza, że inżynier może mieć tzipę. zamiast siusiaka. Liczy się tylko zawartość głowy, nic więcej.
Lepiej będąc kobietą po politechnice pracować w takiej firmie jako inzynier z dobrą, zachodnią pensją:
tu ciekawostka:
niż być sekretarką w polskiej firmie budowlanej. Nieżle, Panama, Gdynia, Kanał Sueski, Honk Kong- cały świat.
Budowlana firma rodzinna z Belgi.
Często absolwentki politechniki z mojego pokolenia ze względu na dyskryminację podejmowały pracę jako nauczycielki. To była jedyna dostępna dla nich posada. Ale to było w czasie, gdy Polska jeszcze nie należała do UE.
Sam doświadczyłem dyskryminacji na polskim rynku pracy. Będąc w wieku 50+ szukałem posady na trójmiejskim rynku pracy. Nie znalazłem żadnej pracy, nawet takiej którą mógłbym z pogardą odrzucić. Moją kandydaturę odrzucano, bo mam za wysokie kwalifikacje😂😂 (tak mi mówiono). Na szczęście należymy do Unii Europejskiej i tacy Niemcy cenią fachowców i im nie przeszkadzał mój wiek.
Gdy moja córka jako studentka dorabiała sobie, to została tak potraktowana przez pana polskiego pracodawcę, że “zapłacę ci za wykonaną pracę, jeśli dasz mi dupy”. Akurat byłem w morzu, gdy to się stało.
Po powrocie, na moją prośbę poszedłem z kolegą porozmawiać z panem pracodawcą i ładnie poprosiliśmy o wypłatę mojej córce zaległego wynagrodzenia. pan polski pracodawca spełnił naszą prośbę.
@azagoth Co byś zrobił, gdyby ktoś tak Twoją córkę potraktował? Na Młodą miało to też druzgocący wpływ.
Tak się ostro wzięła do nauki, że była najlepsza na roku, a na studiach medycznych to duża rzecz😂. Córka sobie uświadomiła, że jeżeli nie będzie miała dobrego zawodu + język, to całe życie będzie traktowana jak kurwa przez takich gnoi jak Mentzen, a to w praktyce oznacza dla kobiet bycie zależnym tylko od polskiego rynku pracy.
Moja córka to jeszcze nic. Córka mojego szwagra jako dziecko dostawała stypendium Prezydenta Miasta Gdańska dla wybitnie uzdolnionych dzieci.
Ma min. niesamowity talent do nauki języków. Gdy miała 14 lat, to usłyszałem od naszych niemieckich przyjaciół, że powiedzmy Kasia, która była u nich dwukrotnie na wakacjach tak dobrze opanowała język niemiecki, że mówiła już w tym wieku jak rodowita Niemka, bez żadnego akcentu.
Liceum nr 3 w Gdyni (najlepsze w Polsce), stypendium i Kasia jest absolwentką Uniwesytetu Columbia. I teraz najlepsze, nikt w całym 3city nie chciał jej zatrudnić😂. Kasia dostała pracę w urzędzie miasta jednego z miast powiatowych Pomorza (Kościerzyna, Kartuzy czy też Chojnice) jako tłumacz kwitów unijnych, gdzie pół jej pensji szło na wynajęcie pokoju.
Polscy pracodawcy jej nie chcieli, mimo że jest bardzo zdolna, ma przecież tzipę. ale Niemcom, tym lewakom to nie przeszkadzało i zatrudnili ją z pocałowaniem ręki. Na szczęście należymy do UE.
Bardzo śmieszy mnie to pierdolenie jak kobiety mają fajnie w Polsce. Wasze niszowe Forum jest miejscem, gdzie rozkwita antykobiecy hejt. Podobnie jak na forum Bracia Samcy.
Byłbym zapomniał o polskim akcencie w feminiżmie:
Pani Iwona wozi swoim Volvo tzw. ponadgabaryty: