Hmm ciekawa w sumie kwestia z tym. Moja laska dostała ode mnie gaz pieprzowy i taki dojebany nóż. Taką kosą dostać to zgon, jak nic. Ładna z niej kobita, więc zdarzyło się, że musiałem stanąć w jej obronie. Raz była akcja, że typ którego nawet znałem z widzenia, taki typowy patus, podszedł do niej i chciał za wszelką cenę tańczyć. Złapał ją mocno za rękę, ona próbowała się wyrwać, ale stałem blisko więc zareagowałem. On do mnie z mordą, że idzie z nim a jak nie to dostanę w mordę. No beka z tych patusów, jak chuj. Czasami mam taki moment, że coś mi sie po prostu robi w głowę, taki atak adrenaliny, agresji, że włączą mi sie tryb nieśmiertelności. Wiadomo, że i tak doszło między nami do konfrontacji. Nie lubię takich zachowań i nie mam zamiaru tolerować, zawsze mam jakąś też broń przy sobie w razie W.
Co do ogólnie gwałtów, to tak na mieście, najczęściej według mnie słyszę, że jakaś laskę wzieli na śpiocha. Gwałty w związkach też u patoli się zdarzają. Taki gwałt, że laska sobie zostaję zgwałcona przez gościa którego nie znała, ani on wcześniej jej to rzadko według mnie. Była na mieście np taka sytuacja, że laska znała się z typem z 7 lat. On po 30 mocno. Ćpun, patus typowy. Spotkali się we dwójkę naćpać, ona odleciała to on ją zrobił na śpiocha - ona miała wtedy chłopaka. Noi dobra, każdemu tam opowiedziała na mieście, ale co najlepsze, na policje tego nie zgłosiła tłumacząc to tym, że tak długo się znają itd. Ogólnie finał tej historii był taki, że typ popadł z gangusami w konflikt i skończył z strzałem w głowę. Piszę o tej historii, bo wiele jego koleżanek w moim wieku, płakało za nim na fb a na samym pogrzebie to z 10 karinek za nim płakało. Za gwałcicielem, ćpunem itd
Żeby uchronić się przed gwałtem, ważne jest, jakie towarzystwo się posiada. Jeśli latasz z sebixami to cię zrobią przy pierwszej lepszej okazji. To jest podstawa podstaw, bo takich sytuacji, jak opisałem wyżej jest naprawdę dużo. Latają te laski z patusami a potem płaczą i narzekają ile krzywd im wyrządzono. :V