KimUnJest Co kto lubi. Dla mnie wszystko co robię jest już tylko dlatego, że chce i widzę w tym sens,
Właśnie tu nie widzę sprzeczności! Taki senhor napinachismo też widzi sens, też chce i dlatego działa. Jest zdeterminowany. Zna też cel, wie, do czego dąży - nie zasypuje gruszek w popiele. A mierzenie kutangi pozwala na ocenę progresu, w którym punkcie dążenia się jest.
W zasadzie sukces polega częstokroć na determinacji, rygorze.
Więc nie ma sprzeczności. Taki cel (przykład: robienie czegoś żeby być atrakcyjnym i nurzać się w sokach niewieścich) jest według mnie jak najbardziej naturalny. Co więcej - to przecież właśnie robisz dla siebie, żeby tobie było dobrze. To jest zawsze najlepsza motywacja.