azagoth A zapytaj go czy małżeństwo było dla niego ważne i jeśli tak to z jakiego powodu. Chętnie się dowiem.
Przypuszczam, że w ich przypadku dla wspólnoty majątkowej i praw związkowych. W sumie mój znajomy i jego już teraz mąż mogliby to zrealizować osobnymi aktami prawnymi, ale po co skoro mogli mieć ślub?
Geje nabywają również praw adopcyjnych. Akurat mojego kolegi to nie dotyczy, bo uznaje, że dziecko powinno mieć matkę i ojca a nie rodzica A i B.
azagoth Twojego kolegi jednak nie dotyczy nierówne traktowanie przez sądy, policję i aparat państwa bo w jego związku nie ma kobiety.
Nie do końca to jest prawda, bo gej bierny często robi za kobietę. Mój wydelikacony kolega ożenił się z biznesmenem, kimś znacznie majętniejszym.
Należy też zaznaczyć, że geje nabywają praw przynależnych małżeństwu, ale ich pojęcie tego stanu nie zakłada wyłączności. Jest główny partner i za obopólną zgodą wielu pobocznych (badania holenderskie). Kolega powiedział mi, że każde ich spotkanie towarzyskie w męskim gronie kończyło się orgia, sami byli tym zmęczeni wiec ślub miał też być remedium.
azagoth Tam również nie ma problemu przywiązania emocjonalnego do dzieci, alienacji rodzicielskiej i grania dziećmi.
W krajach, w których legalizuje się śluby gejowskie zaraz po tym nadaje się prawo do adopcji, oprócz tego rodzą im surogatki, dogadują się z lesbijkami ect.
https://www.newlifepoland.net/pl/surogacja-dla-gejow/
azagoth Nie wiem jak wygląda rzecz przy małżeństwach dwóch kobiet - ale to musi być istna komedia.
Pewnie tak.
azagoth I jeszcze ciekawostka - przeprowadzono badania częstotliwości rozwodów wśród par hetero, homo mężczyzn i homo kobiet.
Zgadnijcie kto i w jakich parach najczęściej inicjuje rozwód. To nie jest podchwytliwe pytanie.
To nie ma znaczenia. Mówimy o zawłaszczaniu instytucji i związanych z nią praw przez osoby, które nie mieszczą się w tej samej kategorii. Małżeństwo zakładało bowiem do tej pory płodność, ciągłość pokoleniową, wyłączność, stałość, etc. a te pary funkcjonują odmiennie
W ramach poprawności politycznej i dekonstrukcji społeczne instytucje małżeństwa równoważy się z innymi związkami co ewoluuje w kierunku zmiany świadomości na taki, że ożenek z czymkolwiek nie robi różnicy, a z drugiej strony dewaluuje się małżeństwo jako nieistotny retro konstrukt.
Themotha Naprawdę trzeba używać takich argumentów za? Trochę takie naciąganie na siłę tego wydarzenia jakim jest małżeństwo. Sklejanie tego na wszelkie sposoby i wystawienie na widok publiczny, byle by tylko mucha nie usiadła bo się cała konstrukcja zawali.
Eeee, naprawdę myślisz, że o to mi chodziło? Ja tylko nie wiem jak podzielić żyrandol na pół😅