aloha Nikt dzisiaj nie demonizuje ani bycia kochanką/kochankiem, ani rozwalania rodziny dla własnego “widzimisię”.
Zależy gdzie. W małych miejscowościach czy wsiach do dziś ludzie się nie rozwodzą, bo co inni powiedzą, wiem bo z takiej miejscowości pochodzę. Za komuny na papierze te małżeństwa były trwałe i zgodne, ale nikt nie mówił o patologiach w czterech ścianach, gdzie były libacje, przemoc a żona notorycznie zbierała wpierdol. W dużych miastach było inaczej, bo i możliwości było więcej. A i tak zdrady ścieliły się gęsto.
aloha W takim KK rozwód jest bardzo trudno uzyskać
Zależy od grubości koperty. Jak zresztą wszystko w kościele. Nawet Boga można mieć po swojej stronie, kiedy dobrze zapłacisz.
aloha Ja zawsze twierdzę, że podejście pt “a co tam ślub, najwyżej się rozwiodę” to jest najbardziej szkodliwe myślenie, ever.
aloha Bo bardziej opłaca się być rozwódką
70% wniosków o rozwód wnoszą kobiety, wniosek jest jasny. Możemy tu śmiało założyć że kobiety biorą ślub dla zwykłego zysku, tak czy nie? rozumiem że w tym przypadku mężczyzna świadomy tego jak sie sprawy mają, ma prawo suwerennie poddać się wyjebaniu bez mydła?
aloha Znam mnóstwo zwiazków, gdzie schemat wygląda tak:
parę lat z jedną- on papierka nie potrzebuje, ma traumę, mówi, że chce, ale jednak nie tralalala…
z następną- max rok, problemu ze ślubem nie ma 😉
Po pierwsze, to że znasz takie związki, to znaczy że znasz takie związki. Twoja bańka w której się obracasz nie jest bańką w której poruszają się wszyscy.
Po drugie; Nie widzę powodu, by mężczyzna się oświadczał bądź czuł się do czego zobowiązany, kiedy obie strony niczego sobie nie obiecywali. Chyba że ma być Duchem Św i się domyślać co duże dziecko w tym przypadku sobie ubzdura albo wymyśli, trudna sztuka rozmowy w związku się kłania
Jeżeli mężczyzna dał jej do zrozumienia że jest ta z która chce mieć dziecko, albo ślub, a potem się wymiksuje, to w tym przypadku kobietę można uznać za poszkodowaną. Mężczyzna też nie ma pewności czy kobiecie nie chodzi przypadkiem o dziecko i ślub a potem ‘misiu, zapierdalaj’