statusquo Potencjał finansowy to moim zdaniem zabobon naszych czasów, życie ludzkie albo ma sens albo go nie ma i żadna ilość konsumpcji tego nie zmieni..
Zdobywanie potencjału finansowego, to zapobiegawczość i myślenie na zaś na ciężkie czasy, nie ma to nic wspólnego z sensem życia.
statusquo Zwierzęta w swojej naturze żyją z zasadą minimalizmu, oszczędzają energię.. Czy zatem ich życie jest bez sensu?
Jest coś takiego jak rozum i mental. Na tym etapie różnimy się od zwierząt. Dlatego mamy skłonności i możliwości do myślenia egzystencjalnego, stąd zadajemy pytania i szukamy tzw sensu. Albo taki sens nie istnieje, albo każdy musi go sobie nadać samemu
Innymi słowy, osobiście uważam(ale to tylko moje zdanie) że jesteśmy czymś więcej, niż kupą kości i mięśni 😉
statusquo Fajnie jeśli umiesz ogarnąć życie wokół siebie, ale jeśli robisz to tylko dlatego, żeby mamusia, tatuś albo sąsiad poklepał Cię po pleckach, to sam nie pozwalasz sobie wyjść ze swojego mentalnego ciemnogrodu i po prostu zaczynasz się fajnie urządzać w dupie, w której jesteś..
Zgadzam się. Wtedy nawet nie wiesz że ‘swoje’ życie pogrzebałeś głęboko. Często jest tak, że z racji chęci zaspokojenia deficytów, nie jako godzisz się na spełnienie marzeń tych, którzy bezpośrednio są sprawcami Twoich deficytów.
W innej sytuacji, ludzie może i by chętnie zrezygnowali z kołowrotka w którym zapierdalaja, ale to wiąże się z -jak mniemają- wykluczeniem ze stada. Z tym że to nie jest wykluczenie, ale strach przed odrzuceniem
Rozwiany Jakiż sens ma długi związek jeśli nie ma w nim dzieci?
Zależy pod jakim kątem? biologicznym, pewnie żaden
Zapytam inaczej, jaki jest sens płodzić dzieci, kiedy się do tego nie nadajesz, ale biologicznie spełniłeś swoją role?