MalVina bardzo dużo dają, to jaką masz przemianę materii masz wkodowane. Tak samo jak są ludzie co mogą caly dzień wpieprzać i sa chudzi jak szczypior, tak są pewnie tacy co tyją bez tego wpierdalania.
Dokładnie. Myślisz, że na trzymam jakąś specjalna dietę? Czy trzymałam? Czy może w ogóle nie jem czekolady? Śmiech na sali 🤣. Oczywiście że jem słodkie i czekoladę tyle, że z drobny składem. Ponadto to, że od jakiegoś tam czasu patrzę na składy i nie jem jakiego syfu nie słodzę kawy, herbaty itd nie oznacza, że nagle schudłam magicznie 🤣🤣🤣 - nadal jestem taka sama. Może na przestrzeni lat przybyło mi 4 kg. A powinnam przecież zrzucić jak zmieniłam dietę. Nic z tych rzeczy. Miałam niedowagę (!) a jadłam totalnie wszystko. I nie, nie miałam 16-18 lat. Miałam więcej i byłam ZA CHUDA.
Żeby zgrubnąć nie poszłam jeść więcej bo nic mi to nie dawało. Poszłam na siłownie. By trochę przybyło mi mięśni. To samo zrobił brat męża. On jest chudy. W ogóle nie patrzy na to co je. Żeby przybrać poszedł na boks i pił białko. Czy przybrał? No szczerze nie 🤣🤣. Jedynie co to ma większe mięśnie 🤣🤣🤣.
Pieprzenie takie, że geny nie maja znaczenia i przemiana materii. Moja rodzina od mojej mamy zawsze była drobna i chuda. Mój tata jest wysoki i nie jest gruby, nigdy nie był, teraz bo już starszy nie jest szczupły. U niego w rodzinie wszyscy są wysocy i też szczupli. Geny maja znaczenie. Możesz jeść ile wlezie a nie będziesz gruby/gruba. Owszem są tez inne czynniki, które potem na to wpływają oprócz genów a możesz nie jeść nic, zero słodkiego i możesz grubnąć.