To chyba będzie odpowiedni temat.
Znajomy rozwiódł się 4 lata temu, rozwód przebiegł sprawnie, bez orzekania o winie a koszty utrzymania domu na pół z byłą żoną.
Teraz ma sprawy o ustalenie opieki nad dziećmi.
Ciągnie się to trochę, była żona jest lekko mówiąc jebnięta, kłamie non stop, dzieci nie chcą z nią przebywać, skrajna materialistka, zdrada na początku małżeństwa (raczej nie do udowodnienia już).
Znajomy po rozwodzie znalazł sobie inną kobietę z którą układa sobie życie.
Była twierdzi, że ją zdradzał a to nie prawda.
Gdy znajomy siedział sobie u nowej kobiety w jej mieszkaniu to była wparowała do mieszkania, wylała kawę na ścianę i zrobiła awanturę, sąsiad przybiegł i trzymał ją za ręce, totalna patuska która nie panuje nad sobą.
Znajomy wezwał policję, spisali co trzeba a ich notatka i sąsiad jako świadek byli na jednej z rozpraw.
O swoje dzieci nie dba, wyzywa, czasem bije starsze dziecko, to nie wytrzymało i poszło do szkolnej pedagog i założyli jej niebieską kartę, była jak się o tym dowiedziała ze złości poszła na policję i znajomemu też założyła niebieską kartę.
Wiem, że znajomy ma z dziećmi bardzo dobry kontakt, dzieci w ogóle nie chcą wracać do matki (znajomy się wyprowadził ze wspólnego domu bo nie mógł wytrzymać z tą psycholką).
Mam pytanie, szczególnie wołam @Johnny
Jak bardzo sąd patrzy na opinię z OZSS?
Oboje mieli badanie kilka miesięcy temu a teraz przyszła opinia.
OZSS nie widział jeszcze o wielu jej wybrykach i niebiskiej karcie.
Jedną z rozpraw sędzina rozpoczęła jako "Sprawa o ustalenie opieki nad dziećmi i zachowanie Pani X (byłej żony).
Ale ta opinia z OZSS to jest jakaś jebana abstrakcja.
W tej opinii jest żeby oboje się skierowali na jakieś tam leczenie czy coś, zeznania znajomego i starszego z dzieci (nastolatek który widzi, że matka jest chora, kłamie, manipuluje itp) praktycznie pominięte, zeznania byłej natomiast w większości przepisane do tej opinii, tłumaczą!!!! tam czemu była jest taka jebnięta, że to wina znajomego.
Nie czytałem tej opinii ale z tego co wiem i widzę to jest totalnie nie prawdziwa.
Sędzina akurat wydaję się w porządku, chyba nie jest stronnicza i mam nadzieję, że zauważy, że zeznania świadków, notatka z policji, niebieska karta założona przez pedagoga szkolnego itp a ta opinia to są dwie różniące się totalnie rzeczy.
Po cichu liczyliśmy, że ta opinia będzie chociaż trochę przychylna bo to niemożliwe żeby taką psycholkę wytłumaczyć z jej zachowania a tu przyszło takie gówno, dramat…
Dodam jeszcze, że starsze z dzieci zapytane jeśli musiałoby wybierać to wolałoby być z tatą.