Anna jest pełnoletnia wiec nie ingeruje w jej prywatność, mimo to radzę jej żeby uczyła się samodzielności i radzenia sobie w życiu
Anna Co do mnie, szkoda gadać, mam dziwne tendencję,
Nie odpowiedziałaś wprost ale wydaje się oczywiste, że zarówno Ty jak i córka współżyjecie, a przynajmniej się to zdarza. Jest to dla Was naturalny etap relacji.
W tym kontekście napisałem o przyglądaniu się sobie, też w łóżku, na co zareagowałaś.
Pisząc, ja gdyby było to coś złego.
A wychodzi, też z Twojego opisu, że w życiu bywa różnie. Nie na wszystko mamy wpływ, szczególnie jeśli chodzi o dzieci, sami nie jesteśmy jacyś wybitnie doskonali, podobnie jak ludzie których spotykamy.
Anna dzieci wybierają partnerów z reguły na podstawie tego, jakich mieli rodziców
Związek w którym urodziła się moja córka, trwał 15 lat. Później bywało różnie, jednak głównie na zasadzie prób budowania czegoś, nie zabawy.
Jej matka, wcześniej 15 lat, teraz chyba już ósmy rok.
Nie jest najgorzej, tyle że ja na to tak nie patrzę.
Już sama trauma okołorozwodowa, którą miała mocną, może sprawić że się zablokuje, będzie to z niej wychodzić w różny sposób.
Rozwiany Duchowa miłość?
A może przyjaźń? U nie jest tak, że im bardziej zacieśnia się relacja w kierunku wzajemnego zrozumienia, przyjaźni tym spada chęć na sprawy łóżkowe.
To jest prawda już dawno odkryta. Przyjaźń i pożądanie mogą mieć miejsce, kiedy ludzie się rozumieją, dobrze im ze sobą, ale nie próbują się stopić w jedno. Mają swoje przestrzenie, są dalej w jakiś sposób dla siebie intrygujący.
Różnią się, mimo podobieństw, są wciąż dla siebie trochę zagadką, wyzwaniem.
Trudno o to w długotrwałych relacjach, ale mając tę wiedzę, przynajmniej wiadomo co działa a co nie.