Rozwiany StefanBatory W Niemczech nie ma orzekania o winie, a alimenty są ustalane za pomocą tabel alimentacyjnych:
Czyli jednak gdzieś na świecie istnieje normalność i to nie aż tak daleko od nas.
Jak myślicie czemu nasi decydenci nie biorą przykładu skoro w wielu dziedzinach go biorą z tego wiodącego w UE kraju?
Powód jest bardzo prosty. Bardzo wielu prawników żyje z babrania się w sprawach rozwodowych. Obecny polski, patologiczny system prawny jest żyłą złota dla nich. Wprowadzenie zasady, że rozwody są bez orzekania o winie + tabele alimentacyjne radykalnie zmniejszyłoby ilość roboty dla papug.
Np. znajoma Niemka i jej mąż w trakcie rozwodu korzystali z usług jednego prawnika.
Mam kolegę, którego była żona 10 lat ciągała po sądach, gdzie. min. kumpel zaliczył sprawę karną o fizyczne znęcanie się nad rodziną (uniewinnienie). Ma on w naszym gronie przezwisko “mecenas”.
Kwestia ustanowienia tabel alimentacyjnych w Polsce to nie jest nowa sprawa. Walczy o to min. Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych. Tu poniżej link do interpelacji poselskiej do ministra sprawiedliwości z 2016 właśnie w sprawie tabel.
Warto przeczytać ten tekst. Nieco otwiera oczy:
https://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=02CEE5F8
Poza tym wprowadzenie tabel alimentacyjnych w Polsce jest trudne, ponieważ u nas PITy są mało wiarygodne (ze względu na dość powszechną jeszcze praktykę płacenia “pod stołem”).
No i Polacy niezbyt się interesują tym co się dzieje w sąsiednich krajach.
aloha Ja zamiast alimentów - proponowałabym zwrot połowy udokumentowanych kosztów utrzymania dziecka w danym kwartale- przy czym takiego zwrotu nie musiałby dokonywać rodzic alienowany.
Najlepsza zaś i tak jest opieka naprzemienna bez alimentów, do takiego rozwiązania należałoby generalnie dążyć.
Ja bym zrobił tak jak mają Niemcy, oni są mądrzejsi od Polaków. Fachowcy- praktycy, czyli polscy sędziowie rodzinni chcą skopiowanie rozwiązań niemieckich.
Twój pomysł to pole do gigantycznych nadużyć. Mój dużo młodszy brat był w takiej sytuacji po rozwodzie, że po zapłaceniu alimentów zostawało mu 350 PLN na życie! Niestety nie mógł pracować, bo miał ciężką niewydolność nerek.
Poza tym był samotny i z depresją. Skończyło to się jego samobójstwem Nigdy nie zapomnę, jak będąc na statku, szczęśliwie blisko brzegu odebrałem telefon od niego, gdy powiedział tylko jedno zdanie “Nie mogę oddychać”.
Narobiłem rabanu przez morskie centrum ratownicze. Brat trafił do szpitala. W ciągu tygodnia zredukowali mu dializą wagę o 40 kg. Typowa, rutynowa dializa to redukcja wagi o 2 kg. Chciał umrzeć nie dializując się i w końcu mu się to udało. Miał za sobą z 10 pobytów w szpitalu i serdecznie dosyć sądów, byłej (zamożnej) żony, fałszywych zeznań,
Oskarżeń o przemoc itd. Centralna Polska, miasto powiatowe. Gdy ja się żeniłem 30 lat temu, to ślub był dla mnie oczywistą rzeczą. Dzisiaj na mężczyznę, który w Polsce chce się ożenić ja patrzę jak na walniętego w dekiel wariata.